Historia

Parafia Samoklęski leży na trasie z Nowego Żmigrodu do Gorlic. Samoklęski są wspomniane w 1416 r. Długosz nazywa tę wieś Sowieklęski. Pisze o niej, że miała kościół parafialny. Parafia została erygowana przed 1480 r.Według tablicy, która znajduje się w kościele, pierwotny kościół drewniany wybudował w 1605 r. Jerzy Wandelin Mniszech. Obecny kościół murowany, wybudował Piotr Steinkeller w 1854 r., a konsekrował bp Franciszek Wierzchlejski, Biskup Przemyski.

W Mrukowej, która należy do parafii Samoklęski znajduje się kaplica leśna, do której można dostać się tylko pieszo. W 1906 r. wybudowano ją z kamienia ciosanego w stylu gotyckim, na miejscu, w którym, według podania, odpoczywali niosący cudowną statuę Matki Bożej – obecnie znajdującą się w Tarnowcu – z Węgier do Jasła. Figurę mieli postawić na kamieniu dotąd zachowanym. Obecnie kaplica jest odnowiona, a koło kaplicy znajduje się „cudowne” źródełko. W 1998 r. postawiono tam z kamienia małą grotę. W tym samym roku rozpoczęto budowę stacji Drogi Krzyżowej od Mrukowej drogą leśną do kaplicy w lesie, którą uroczyście poświęcił 11.06.2000 r. bp Kazimierz Górny.

W Pielgrzymce, która również należy do parafii Samoklęski w 1991 r. w byłej agronomówce, która przed II wojną światową była plebanią grecko-katolicką za zgodą bpa Ignacego Tokarczuka, Biskupa Przemyskiego została odprawiona pierwsza Msza św. Następnie budynek został częściowo rozebrany i po dobudowaniu nowej części powstał kościół filialny. Dnia 20.07.1997 r. został on poświęcony przez bpa Kazimierza Górnego, Biskupa Rzeszowskiego.

Parafia Samoklęski w opisie Ks. Władysława Sarny

(Ks. Władysław Sarna – „OPIS POWIATU JASIELSKIEGO”)

GMINA SAMOKLĘSKI. Samoklęski, nazywane dawniej Sowoklęski i mają swą nazwę od pierwszych mieszkańców Sowoklęsków. Leżą nad Szczawą, dopływem Wisłoki z lewego brzegu, przy gościńcu z Gorlic do Żmigroda, 4.5 klm. odległe od Żmigrodu. Okolica jest pagórkowata, gliniasta, wzniesiona 317 m. n. p. m. Ze wsi prowadzi od gościńca droga na północ do Osieka. Od południa otacza wieś las Gamrat, ze szczytem Bucznik 519 m. n. p. m. Wieś graniczy ze wschodu z Mytarzem, na południu z Mrukową, na zachód z Pielgrzymką, a na północ z miasteczkiem Osiekiem. We wsi jest szkoła jednoklasowa, młyn parowy. Kasa gminna wynosiła 1.302 K 21 h.

Samoklęski wspomniane są pod rok 1416, 9 maja a mianowicie wspomniany jest Mikołaj Korzekwicz z Sowoklęsk (Starodawne prawa polskiego pomniki. T. II. nr. 1453).

Długosz nazywa tę wieś Sowieklęski, pisze o niej, że miała kościół parafialny, a była własnością szlachetnych Jana i Stanisława Gamratów, herbu Sulima, że były w niej łany kmiecie, z których dawali kmiecie dziesięcinę snopową kanonikowi pierwszej prebendy św. Floryana w Krakowie. Zwozili ją na własnych wozach do stodoły, wybudowanej przez kanonika, a wartość jej była obliczoną na 4 grzywny. Były karczmy, zagrody i folwark (Lib. benefic. T. I. str. 489). Z tych to Gamratów pochodził Piotr Gamrat, biskup najpierw przemyski, potem płocki, potem krakowski, a na koniec arcybiskup i prymas gnieźnieński. Za gniazdem swoim rodzinnym wstawiał się Gamrat, jako biskup krakowski i przedstawił na kapitule w r. 1540 plan połączenia z parafią Samoklęski, sąsiedniej parafii w Skalniku, z powodu szczupłego uposażenia obydwu tych plebanii, nie przyszło jednak do tego, gdyż wnet nastąpiła śmierć Gamrata (Ks. Jan Korytkowski, Arcybiskupi gnieźnieńscy. T. III. str.91). W testamencie swoim pamiętał prymas o kościele w Samoklęskach i darował do niego ornat koloru białego z wyszytymi w kolumnie środkowej obrazami Najśw. Panny i Apostołów, jak również kapę ze złotej lamy (ks. J. Polkowski. Spadek po Piotrze Gamracie, prymasie i arcybiskupie gnieźnieńskim. Rozprawy i sprawozdania z posiedzeń wydziału hist. filozof. T. XXI. str. L.).

W roku 1581 należały Samoklęski do Jana Mniszcha, a były w dzierżawie Piotra Broniowskiego. Było wtedy łanów kmiecich 6, zagrodników z rolą 4, komorników z bydłem 9, komorników bez bydła 2, rzemieślników 6. Do parafii, prócz Samoklęsk, należała tylko Mrukowa.

W trzecim dziesiątku lat XVII wieku stały się Samoklęski głośne, szczególnie dla bliższej okolicy następującym faktem: Był to rapt w rodzinie Mniszchów, który zdarzył się w r. 1629, a którego bohaterką była panna Eufrozyna Mniszchówna, córka wojewody sandomierskiego, siostra carycy Maryny, bohaterem zaś młody szlachcic Hermolaus Jordan z Samoklęsk. Wdowa po wojewodzie mieszkała wraz z niewydanemi jeszcze córkami w Dębowcu i stamtąd to wykradła się panna. Jordan, jako sąsiad, bywał gościem u wojewodziny, a porozumiawszy się z panną i pozyskawszy sobie jej żeńską służbę, zawsze sympatyzującą i zawsze pomocną w takich sprawach, miał czas i sposobność ułożyć dokładnie cały plan awantury, czyli jak się z oburzeniem wyrażają bracia panny Eufrozyny, starosta lwowski Stanisław Bonifacy i starosta Sanocki Franciszek Mniszchowie: “osób pewnych ladajakich męzkiej i białogłowskiej płci sobie przysposobiwszy, przez nieuczciwe instrumenta pod pretextem sąsiedztwa u Wielmożnej Pani Wojewodziny kilkakroć bywszy, okazyę upatrował…” Jakoż okazya istotnie dobrze była upatrzona – plan powiódł się gładko. Po północy zajechała do Dębowca kareta, a panna Eufrozyna już gotowa, niezapomniawszy, jak jej zarzucają bracia, sreber, złota i klejnotów a nawet garderoby (cum auro, argento, clenodiis et mundo muliebri), wymknęła się z dworu i ujechała z Jordanem, który zawiózł ją najpierw do Samoklęsk, a stamtąd do drugiej majętności swojej Rudołowic. Mniszchowie nie chcieli puścić Jordanowi płazem zuchwalstwa, wytoczyli mu pozwy przed trybunał, ale przegrali sprawę. Śledztwo sądowe wykazało, że panny Eufrozyny, już nie młodej, owszem wcale dojrzałego wieku – nubilis et maturae aetatis wyraża się dekret trybunalski – a ponadto tyranizowanej przez matkę (quia angustiata fuit) Jordan nie porwał gwałtem, ale wywiózł ją za jej zgodą i wolą. Poczuwając się jednak do obowiązku strzeżenia karności rodzinnej, orzekł w swoim wyroku trybunał, że panna Eufrozyna przecież “wykroczyła przeciw poczciwości stanu swego” (contra honestatem status sui) i skazał ją na utratę połowy posagu (Władysław Łoziński: Prawem i lewem. T. I. str. 274).

Samoklęski pozostawały w rodzinie Mniszchów do końca 18-tego wieku, albo raczej do r. 1779. Jerzy August Wandalin Mniszech, który zaczął swoją karierę od łowczego koronnego, a w końcu został w r. 1773 kasztelanem krakowskim, ożeniony po raz drugi z córką ministra Henryka hr. Brühla, p. Maryą Amalią Brühlówną, przemieszkiwał w latach od 1764-1765 r. w Strusoklęskach t. j. naszych Samoklęskach, a to w czasie robót przy pałacu i kościele w Dukli. Umiera on 15 października 1778 r., a Dukla, Samoklęski i Cieklin dostają się w posiadanie Józefy z Mniszchów Potockiej Szczęsnowej, która już 7 stycznia 1779 r. sprzedaje Duklę wraz ze wsiami Samoklęski i Cieklin Józefowi Kantemu hr. z Tęczyna Ossolińskiemu, wojewodzie wołyńskiemu (Świeykowski: Monografia Dukli str. 30). Od Ossolińskich nabyli Samoklęski Karol i Fryderyk Bargun. Od nich kupił je Franciszek Stadnicki, który je sprzedał w r. 1805 synowi młodszemu Ignacemu (Rodowody Stadnickich). Od Stadnickich nabył Samoklęski Piotr Steinkeller, który posiadał oprócz Samoklęsk: Czekaj, Folusz, Hutę samoklęską, Kłopotnicę, Mrukowę, Pielgrzymkę. Po nim odziedziczył Samoklęski Piotr Józef Steinkeller, a ten sprzedał te dobra 8 października 1862 r. Chrystyanowi Andrzejowi baronowi Wilczek Guttenland. Po nim 12 grudnia 1864 r. nabył te dobra Henryk Baron Wilczek Guttenland. Z niego przeszły te dobra na hipoteczny bank galicyjski a od banku kupił je Dr Henryk Kolischer; ten zaś sprzedał je 18 września 1903 roku Natanowi Kanner 13/40, Lazarowi Tannenbaumow w 10/40, Szymonowi Schelowi w 10/40, Mojżeszowi Englowi w 8/40 częściach. Za zniesione prawa robocizny wypłacono ówczesnym właścicielom 20.511 zł. 55 kr. m. k. Za czasów Mniszchów był tutaj pałac, w którym Jerzy Mniszech, wojewoda sandomierski przyjmował Dimitra Samozwańca (słownik geograficzny). Ślady jego znajdują się jeszcze po dziś dzień na górze w lesie. Według tablicy, znajdującej się w kościele, pierwotny kościół drewniany wybudował w r. 1605 Jerzy Wandalin Mniszech, obecny murowany, Piotr Steinkeller w r. 1854 a poświęcił go ówczesny biskup przemyski Franciszek Wierzchlejewski. Odnośna tablica opiewa:

PRIMITIVA ECCLSA LIGNEA EXTRUC-

TA 1605 A VAN. GEOR. MNISZECH

OB VETUSTTM 1884. DELETE MO-

DERNA VO A. M. D. PETRO STEINKELLER

1850. AEDIFICATA SUB PONT. PII IX. PR.

ILL. AC. RSS. FR. XA. WIERSZCHLEJEWSKI

EPP. PREMISL. DIE 25 JUNII 1857. CO-

 

SCRTA ET PR. JO. CAN. FRĄCZEK PARO CU-

RA ET AERE INTRN ET EXTRN EXORNATA.

 

Tytuł kościoła św. Marya Magdalena. Kościół bez żadnego stylu czyli raczej w stylu austryackim. Jest to podłużny prostokąt murowany z kamienia, tynkowany, jednonawowy, z pułapem, bez wieży 35 metrów długi, 12 m. szeroki, pokryty blachą. Po stronie ewangelii przytyka do presbiteryum zakrystya 5 m. długa, 4 m. szeroka sklepiona. Po przeciwnej stronie skarbiec tych samych rozmiarów. W kosciele znajdują się 4 ołtarze. Ołtarz boczny św. Maryi Magdaleny, renesansowy, w kamieniu, niezgrabnie naśladujący ołtarze drewniane typu Moszczenicy, Jazowska. Pochodzi z dawnego kościoła z r. 1605. W zakrystyi jest relikwiarz z r. 1771 i kilka ornatów umiejętnie odrestaurowanych. Najdawniejsze metryki zaczynają się od r. 1784.

Przy tem kościele pracowali następujący dusz pasterze: od r. 1774 Bartłomiej Pietraszowski, Jan Baliczewski (komendarz), Kazimierz Maj, Michał Radwan Dobrosielski, Jan Kanty Frączek, Jan Jayko, Józef Rychel.

Część statystyczna. Samoklęski liczą na obszarze gminnym 937 mieszkańców; na obszarze dworskim 51; włościanie posiadają 519 hk. 37 m.2; na lasy przypada 207 hk. 22 a. 51 m2; z czego 21 hk. 25 a. 30 m.2 przypada na lasy gminne, pewna ilość na lasy plebańskie, a reszta na lasy dworskie.

Do parafii należą następujące gminy: Czekaj, Huta, Mrukowa, Pielgrzymka i Zawadka.

 

GMINA CZEKAJ. Gmina Czekaj odległa o 2.3 klm. od Osieka, graniczy od wschodu z Tokami, od południa z Mytarką i Pielgrzymką, od zachodu ze Zawadką, od północy z Osiekiem. Przez wieś prowadzi droga gminna z Osieka do Mytarki. Czekaj nie ma kasy gminnej pożyczkowej ani szkoły.

W r. 1852 spaliło się w Czekaju 29 domów, przyczem zostało bez dachu 50 rodzin.

Czekaj miał w przeszłym i obecnym wieku tych samych właścicieli co i Samoklęski. Za zniesione prawa pańszczyźniane zapłacono 2.798 zł. 20 kr. m. k.

Część statystyczna. Czekaj liczy na obszarze gminnym 235 mieszkańców; na obszarze dworskim nikt nie mieszka; włościanie posiadają 120 hk. 75 a. 57 m.2 ; obszar dworski 3hk. 38 a. 60 m.2 ; lasów całkiem niema.

HUTA SAMOKLĘSKA. Huta Samoklęska, przysiołek do Samoklęsk, leży nad potokiem Kłopotnicą, w okolicy górzystej. Jak sama nazwa wskazuje, była tam dawniej huta, t. j. fabryka, gdzie szkło robili i są jeszcze ślady, gdzie był piec hutniczy. Huta Samoklęska graniczy od wschodu z Brzezową, od południa ze Świerzową, od zachodu z górą zwaną Magórą, od północy z Mrukową. Huta założona została w połowie XVIII wieku t. j. w tym czasie, gdy Jerzy Mniszech zamyślał budować pałac i kościół w Dukli. Staruszek Józef Kichard opowiadał ks. proboszczowi Myszkowskiemu, że dziadek jego, Jakób Kichard, jeszcze jako młodzieniec, przybył tutaj z innymi hutnikami z Czech. Robotnicy zajęci przy hucie, otrzymali haty i pola przyległe na wykorczowanych lasach, którzy stali się właścicielami. Pierwszymi osadnikami Huty byli zniemczeni Czesi, a Kichardów po dziś dzień nazywa lud niemcami, chociaż po niemiecku nic nie rozumieją. Huta przestała istnieć na początku XIX wieku. Osada składa się obecnie z 19 chat. Huta miała tych samych właścicieli, co i Samoklęski. Za zniesione prawa pańszczyźniane wypłacono kwotę 1.049 zł. 25 kr. m. k. Kasy gminnej niema.

MRUKOWA. Mrukowa odległa 6.8 klm od Żmigrodu, leży w okolicy pagórkowatej, lesistej, 384 m. n. p. m., nad bezimiennym dopływem Wisłoki z lewego brzegu. Mrukowa graniczy na wschód z Brzezową, na północ z Samoklęskami, na południe i zachód ciągną się obszerne lasy pokrywające pasmo, zwane Magórą. Nazwisko swe ma wieś od założyciela swego Mruka. Podług Siarczyńskiego zawiązkiem osady było grodzisko, na skalistej, wysokiej górze, o której powiada Długosz: Mruków, góra kamienista i wysoka naprzeciw miasteczka Żmigrodu; na niej są ślady starego zamku (Dzieje polskie: Wydanie Przeździeckiego. T. I. str. 36).

Mrukowa miała w przeszłym i bieżącym wieku tych samych właścicieli co i Samoklęski. Za zniesione prawa pańszczyźniane wypłacono 6.981 zł. 20 kr. m. k. Kasa gminna wynosiła 2.256 K. 60 h. W roku 1881 były tutaj kopalnie nafty, zajmujące 32 h.; w wspomnianym roku wyprodukowano 1212 metrycznych cet. nafty. We wsi wybudowano w roku 1906 kaplicę z kamienia ciosowego, w stylu gotyckim, na miejscu, w którym, według podania, ci, którzy nieśli cudowną statuę Matki Boskiej, obecnie w Tarnowcu czczoną, z Węgier do Jasła, odpoczywali postawiwszy statuę na kamieniu dotąd zachowanym. Być może, że ta góra i to odpoczywanie ma jaki związek z tym zamkiem, o którego śladach Długosz wspomina.

Część statystyczna. Mrukowa liczy 255 mieszkańców na obszarze gminnym; na obszarze dworskim nikt nie mieszka; włościanie posiadają 322 hk. 51 a. 89 m.2 ; obszar dworski 482 hk. 79 a. 58 m.2 ; z tego na lasy wypada 481 hk. 40 a. 21 m.2 .

 

PIELGRZYMKA. Pielgrzymka leży przy gościńcu z Żmigrodu do Gorlic, 313 m. n. p. m., nad potokiem Pachniączka, dopływem Kłopotnicy, w odległości 7.3 klm. od Żmigrodu. Od południa ma obszerne lasy, w których znajdowały się źródła nafty; lasy te pokrywały północne stoki Magóry (842 m.) Ku północy rozwija się dolina Wisłoki a wzniesienie obniża do 280 mtr. Pielgrzymka graniczy od zachodu z Kłopotnicą i Foluszem, od północy z Zawadką, od południa ze Samoklęskami, od wschodu z Czekajem i Mytarką.

We wsi jest bardzo piękna cerkiew pod wezwaniem św. Arch. Michała, nowo zbudowana w r. 1872 z miękkiego materyału i gontem kryta a ukończona wewnątrz i pobłogosławiona w r. 1887. Długość jej wraz z zakrystyą, w tyle cerkwi umieszczoną, a stanowiącą zewnętrznie jedną całość, wynosi 30 m. (z czego na zakrystyę, mającą kształt połowy ośmioboku przypada 3 m.; szerokość zakrystyi wynosi niespełna 7 m). Szerokość nawy wynosi 9 m. Okna są prostokątne. Na cerkwi znajdują się 3 symetrycznie w górę wznoszące się kopuły, z których pierwsza od wschodu jest najwyższa. Są w niej pomieszczone 2 małe dzwony, ulane w r. 1601 (przez kogo nie wiadomo). Cerkiew zbudowana w oryginalnym stylu na tle bizantyńskim, w jakim wogóle prawie cerkwie na Łemkach są pobudowane. Posiada ona następujące osobliwości:

1. Chrzcielnica kamienna z roku 1636, jak świadczy napis na niej pomieszczony.

2. Obraz Matki Boskiej z Dzieciątkiem Jezus na rękach, artystycznie wykonany i dobrze przechowywany z roku 1649, jak świadczy o tem napis na obrazie pomieszczony. Obraz w podaniu ludu słynie łaskami. Podczas dokończenia wewnętrznego nowej cerkwi, pomieścił go obecny ks. proboszcz, Jan Myszkowski, w wyzłacanym ołtarzyku, w stylu barocco, po lewej stronie ołtarza, przed którym odprawia się prozkomidya t. j. przygotowanie do Mszy św. Ten jedyny obraz ze starej cerkiewki pozostał pomieszczony w nowej cerkwi.

3. Oryginalny grób Pański, jakiego się używa w Wielki Piątek, z roku 1684 pomysłu ówczesnego duszpasterza Maksyma i jego syna Mateusza dyakona, jak świadczy o tem napis na nim pomieszczony. Ma formalny kształt grobu; na 4 rogach wznoszą się filary dźwigające kamień grobowy, na 4 rogach kamienia grobowego, znowu 4 filary dźwigające strop nieba, na którym wznosi się godło naszego Zbawienia, krzyż Pański.

4. Starożytny metalowy krzyż 63 ctm. wysoki, misternej roboty, na którym jest przedstawiona św. Trójca; u spodu Najśw. Bogarodzica i św. Jan Ewangelista, na końcach poprzecznego ramienia płaczące niewiasty. Ten krzyż umieszczony jest na ołtarzyku, przed wspomnianym obrazem Matki Boskiej.

5. Starożytna oryginalna metalowa puszka do chorych, “daronosica”, misternej roboty, w której na jednym wieku przedstawiona Wieczerza Pańska, na drugim namaszczenie chorego św. olejem. Oba wizerunki znacznej wypukłości, cyzelowane.

6. Starożytny ornat na tle czarnym, suto złotemi nitkami i złotemi tasiemkami haftowany. Według tradycyi ma to być dar Mniszcha, ojca Maryny, żony fałszywego Dymitra, darowany do tutejszej cerkwi. Wspomniany ornat przesłał ks. proboszcz Myszkowski na wystawę archeologiczną instytutu stauropigialnego we Lwowie, w r. 1888. Ks. Kanonik Pietruszewicz i Izydor Szaraniewicz, senior wspomnianego instytutu i profesor wszechnicy lwowskiej, wyrazili zdanie, że możliwe jest, jeżeli ów ornat pochodzi od Mniszchów, iż wywieziony został ze skarbca carskiego w Moskwie i do cerkwi w Pielgrzymce podarowanym. Dr Tomkowicz, konserwator z Krakowa, był innego zdania, a mianowicie, że ornat ten nie pochodzi z Moskwy, gdyż jest to wyrób staropolski i takie ornaty znajdują się w Krakowie, w kościele Panny Maryi.

7. Jest jeszcze w tutejszej cerkwi starożytny ornat, na tle zielonym, złotem tkany, o którym Dr Tomkowicz powiedział: Mnóstwo, tysiące widziałem ornatów, lecz podobnego wyrobu jeszcze nie widziałem. Musi to być unikat. Odfotografował go sobie.

Na wspomnianą wystawę archeologiczną instytutu stauropigialnego we Lwowie, wysłał ks. proboszcz, oprócz wspomnianego ornatu, także kilkadziesiąt obrazów, ze zniesionej starej cerkiewki.

Prawie wszystkie te obrazy (oprócz 4) zostały umieszczone na wystawie i według drukowanego katalogu tejże wystawy, obrazy te przedstawiają 5 wieków od XIV do XVIII włącznie tak, że każdy z tych wieków jest w nich reprezentowany. – Malarz artysta Bogdański malujący nowa cerkiew, zobaczył na obrazie Matki Boskiej, powyżej omawianym, przybity z odwrotnej strony, celem wzmocnienia go, drugi obraz, o którym wyraził sie, że to bardzo stare malowidło, gdyż podobnie malowano w X i XI stuleciu. Dr Tomkowicz oglądał obrazy ze starej cerkwi (mniejszą tylko połowę z nich wysłał ks. Proboszcz według swego wyboru na wspomnianą wystawę do Lwowa) wyraził się, że wszystkie mają archeologiczną wartość i radził je w jakim muzeum umieścić. Tutejsze metryki rozpoczynają się z rokiem 1770 (Wszystkie te szczegóły zawdzięczam Przewieleb. ks. Kanonikowi i Wicedziekanowi Janowi Myszkowskiemu, proboszczowi w Pielgrzymce, za co Mu na tem miejscu serdecznie dziękuję).

We wsi Pielgrzymce jest zorganizowana szkoła, ale jeszcze nie weszła w życie; natomiast jest szkoła parafialna, z językiem wykładowym ruskim, do której w r. 1905 uczęszczało 78 dzieci. Jest również sklep gminny, kasa gminna z kapitałem 1.294 K 70 hal., kasa cerkiewna, czytelnia imienia Michała Kaczkowskiego, licząca 65 członków.

Do parafii ruskiej należą: Kłopotnica, Huta Samoklęska, Mrukowa, Samoklęski i miasto Żmigród. Pielgrzymka już była w 15 wieku. Niejaki Procz z Pielgrzymki przychodzi pod rokiem 1450 (Agz. T. XI. str. 361). Długosz nazywa tę wieś Pielgrzymówką i pisze o niej, że należała do szlachetnych Jana i Stanisława Gamratów, herbu Sulima. Były w tej wsi łany kmiecie, z których płacono 4-tą część grzywny kanonikowi 4-tej prebendy u św. Floryana w Krakowie (Lib. benefic. T. I. str. 491). W roku 1581 należała do Jana Mniszcha a dzierżawił ją Piotr Broniowski. Było we wsi 15 półłanków, zagrodników z rolą 9, komorników z bydłem 5, komornik bez bydła 1. Był również pop ruski, który z cerkwi płacił (Źródła dziejowe T. XIV. str. 124). Od końca 18 wieku miała Pielgrzymka tych samych właścicieli co i Samoklęski. Za zniesione prawa pańszczyźniane zapłacono 16.102 zł. m. k.

Część statystyczna. Pielgrzymka liczy na obszarze gminnym 1608 mieszkańców; na obszarze dworskim 10 mieszkańców. Włościanie posiadają 1209 hk. 15 a. 25 m.2 ; obszar dworski 636 hk. 4 a. 42 m.2 ; na lasy przypada 775 hk. 13 a. 21 m.2 ; z tego wypada 24 hk. 31 a. 95 m.2 ; na lasy gminne 24 hk. 31 a. 95 m.2 ; na lasy kościelne 2 hk. 93 a. 66 m.2 ; reszta przypada na lasy dworskie.

 

GMINA KŁOPOTNICA. Przysiołek do dobryni, leży przy gościńcu z Górki do Żmigrodu, w okolicy lesistej.

Kłopotnica zawdzięcza powstanie swoje Kazimierzowi Wielkiemu, który, jak to przy Osieku opowiedzieliśmy, pragnąc tę miejscowość zamienić na obronną twierdzę przeciw nieprzyjaciołom, wywłaszczył ówczesnych właścicieli Osieka: rycerzy Piotra, Stanisława, Świętosława, Izajasza, Wilhelma, Jana i Wrocławia i dał im, jako wynagrodzenie za zabrany im Osiek, prawo założenia wsi na prawie magdeburskiem, w lesie królewskim, blisko Cieklina na 12 łanach frankońskich. Łany te miały być mierzane od pola zwanego Dobrzynina łąka, zapewne dzisiejsza Dobrynia, po obu brzegach rzeki Kłopotnicy i od nazwy tej rzeki, miała się wieś nazywać Kłopotnica. Miała ona po wieczne czasy należeć do owych rycerzy i do ich potomków ze wszystkimi użytkami jak: czynszami, dochodami i polami, pastwiskami, rybołowstwem, pszczelnictwem. Wyjmuje się tę wieś z pod wszystkich sądów polskich tak, że sołtys tej wsi miał być sądzony przez króla lub wobec wyższego sądu zwykłego (sądu leńskiego sołtysiego), a sołtys miał sądzić wszystkie sprawy we wsi według prawa magdeburskiego. Kmiecie mieli płacić czwartą część grzywny dziesięciny kościołowi, ale dokument nie wymienia któremu. Dla lepszego zaludnienia tej wsi, mieli osiadający we wsi być wolnymi przez lat 20 od wszystkich danin. Ważny ten dla Kłopotnicy dokument, wydał król Kazimierz w Krakowie, 27 marca 1363. Później miała Kłopotnica tych samych właścicieli, co i Osiek. Za zniesione prawa pańszczyźniane wypłacono 1.181 zł 40 kr. m. k. Kasa gminna wynosiła 182 K 23 hal.

Część statystyczna. Kłopotnica rozparcelowana liczy 148 mieszkańców, którzy posiadają 143 hk. 62 a. 55 m.2 ; z czego na lasy przypada 53 a. 4 m.2 .

ZAWADKA. Zawadka ma nazwę od założyciela Zawadka, t. j. syna Zawady. Położona na zachód od Osieka, nad potokiem Kłopotnicą, dopływem Wisłoki z lewego brzegu, w okolicy pagórkowatej. Zawadka graniczy na zachód z Dobrynią, na północ z Wolą dębowiecką i Załężem, na wschód z Markuszką i Kłopotnicą, a na południe z Pielgrzymką i Samoklęskami. Kasa gminna zlikwidowana wynosi 1.457 K 39 hal. Za zniesione prawa pańszczyźniane zapłacono 3.864 kr. m. k. Zawadka była w tych samych rękach, co i Samoklęski.

Część statystyczna. Zawadka liczy na obszarze gminnym 397 mieszkańców; włościanie posiadają 219 hk; obszar dworski 138 hk. 66 a. 5 m.2 ; na lasy przypada tylko 22 a. 89 m.2 .