Rozważanie na wtorek, 24 czerwca 2025

Narodziny dziecka były dla żydowskiej rodziny i jej sąsiedztwa powodem wielkiej radości. Gdy był to chłopiec obrzezywano go ósmego dnia po narodzinach i stawał się on wtedy prawnie członkiem Narodu Wybranego i dziedzicem Przymierza. Ten właśnie powód sprawił, że w domu Zachariasza i Elżbiety spotkali się ich krewni i sąsiedzi. Dla nich narodziny Jana były szczególne jedynie ze względu na wiek Elżbiety i jej dotychczasową bezdzietność, nie znali bowiem duchowego tła tych narodzin (Łk 1, 5-25). Głębsze znaczenie tych obchodów objawi się w trakcie ceremonii nadania imienia dziecku. Pierwszym znakiem będzie nadanie dziecku imienia Jan, co oznacza „Jahwe okazał łaskę”, nie mającego dodatkowo precedensu w historii rodziny. Drugim będzie spontaniczne odzyskanie mowy przez Zachariasza i płynący z jego ust kantyk oddający Bogu chwałę.
W historii Izraela znane były opisy narodzin ważnych dla Narodu postaci jako pierworodnych synów matek będących w podeszłym wieku. W sytuacji, w której gasły ludzkie nadzieje na posiadanie potomka, Bóg objawiał swoją moc i przypominał, że to On jest dawcą życia. Często także dziecko, które w takich okolicznościach przychodziło na świat Pan Bóg czynił prorokiem wobec Narodu Wybranego. Szczególnym przykładem może być Samuel, którego narodziny zostały obiecane przez kapłana Helego jego bezdzietnej matce Annie przy okazji jej pobytu w świątyni (1Sm 1, 1-28). Misją Samuela będzie między innymi wskazanie na Dawida jako przyszłego króla Izraela i namaszczenie go na ten urząd.

Podobnie Jan Chrzciciel stanie się w Izraelu prorokiem czasów mesjańskich. Określony zostanie tytułem „prodromos”, czyli „poprzednik”. Jego zadaniem będzie wskazanie na Mesjasza, potomka Dawida i Króla, którego Dawid był obrazem i zapowiedzią.
Lęk zgromadzonych, o którym mówi dzisiejsza Ewangelia, to nie jest strach przed tym, co niezrozumiałe. To znak, że świadkowie poprawnie odczytali całość wydarzeń jako znak działania mocy Bożej w życiu tych konkretnych, znanych im osób. Mieszkańcy tej judejskiej miejscowości zrozumieli, że historia Zbawienia dzieje się na ich oczach, i to wywołało w ich sercach stan bojaźni Bożej. Duch Święty, którego mocą działy się niezwykłe rzeczy w życiu Jana, Joachima i Anny dotknął także zebranych, otworzył im oczy na Bożą obecność i pobudził do rozważania wielkich dzieł Bożych.
ks. Adam Łuźniak

Source: czytanie