Ewangelia opisuje scenę, w której Jezus ostrzega uczniów przed kwasem faryzeuszów i Heroda, podczas gdy apostołowie, wykazując się brakiem zrozumienia, martwią się o brak fizycznego chleba. Kwas faryzeuszów oznacza w tym kontekście obłudę, czyli aktorstwo (grec. hypókrisis), oraz redukcję wiary do samych przepisów prawa, natomiast kwas Heroda to niebezpieczne pomieszanie religii z polityką i interesami władzy. Ostrzeżenie to jest kluczowe, ponieważ te negatywne postawy mają moc całkowitego „zakwaszenia”, czyli zdominowania i przemienienia całego życia człowieka.
Reakcja uczniów, którzy skupili się na posiadaniu tylko jednego bochenka chleba, spotkała się z surową diagnozą Mistrza, który zarzucił im „ślepotę i zatwardziałość serca” (grec. porosis). Problem apostołów nie dotyczył ich sprawności intelektualnej, lecz braku właściwej relacji miłości z Jezusem; źródłem ich niewiedzy i lęku była bowiem ślepota serca, która sprawiała, że mając oczy, nie widzieli, a mając uszy, nie słyszeli. Choć uczniowie potrafili precyzyjnie wyliczyć fakty dotyczące wcześniejszych cudów rozmnożenia chleba, ta wiedza nie generowała w nich ufności, co dowodzi, że samo bycie świadkiem znaków nie czyni nikogo automatycznie wierzącym.
Jezus uświadamia swoim uczniom, że wiara jest relacją osobową i spotkaniem, a nie jedynie teoretyczną akceptacją faktów czy światopoglądem. Dopiero komunia z Panem i patrzenie na rzeczywistość „oczyma serca” pozwalają na właściwe rozeznanie czasu i odnalezienie pokoju w samym środku życiowych burz. Całe wydarzenie w łodzi stanowi więc dla uczniów (i czytelnika) wezwanie do radykalnej nowości i nawrócenia, czyli całkowitej zmiany myślenia, która polega na pełnym zawierzeniu Słowu Chrystusa.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Source: czytanie