Postawa miłości nieprzyjaciół, do której zachęca dziś Jezus w Kazaniu na Górze chroni chrześcijan przed zamykaniem się w getcie i izolowaniem się od społeczeństwa. Jezusowe orędzie głoszone przez Kościół, w każdym pokoleniu będzie prowadziło do napięć pomiędzy tymi, którzy je przyjmą, a tymi, którzy je odrzucą. Stąd już niewielki krok do ciągłego dzielenia społeczności na dobrych i złych.
Aby zatrzymać się w okazywaniu szacunku jedynie na „swoich” nie trzeba być szczególnie sprawiedliwym, nie trzeba być nawet wierzącym, można być po prostu egoistą. Aby jednak wyjść poza wąskie grono myślących podobnie jak my, aby modlić się za prześladowców i chcieć dla nich dobra nie wystarczy już naturalny odruch sympatii, potrzeba mocy płynącej z nowego źródła – mocy, która kształtuje „człowieka nowego”, odkupionego w Chrystusie. Jezus odsłania źródło tej mocy. Jest ono tym samym źródłem, które Jezusowi pozwoliło przejść zwycięsko doświadczenie krzyża. Jest to miłość Ojca w niebie.
Przykazanie, jakie kieruje pod naszym adresem Jezus jest jednocześnie zapewnieniem o uzdolnieniu, o łasce jaką do wypełnienia tego zadania daje Ojciec niebieski – Jego i nasz Ojciec. Doskonałość na wzór Ojca niebieskiego nie jest prostym owocem naszych wysiłków, ale darem od Ojca, który to dar domaga się współpracy. Ojciec przyjmuje nas jako swoje dzieci bez żadnych wstępnych warunków. Głębokie przeżycie tej prawdy daje nam zdolność do miłości nieprzyjaciół, do przerwania zaklętego kręgu subiektywnych podziałów na „dobrzy” i „źli”, swoi i obcy, kochani i nienawidzeni. To jedyna szansa także na wyciszenie w sercu potrzeby przechowywania listy krzywd. Jest to ostatecznie najpewniejsza droga do wolności emocjonalnej i duchowej. Nic tak nie wiąże jak konieczność rozpamiętywania doświadczonego zła. Jezus umierając na krzyżu przejął całe nasze poniżenie zwalniając nas z konieczności dochodzenia ludzkiej sprawiedliwości. W zamian dał nam wolność dzieci Bożych. Każdy wschód słońca i każdy padający deszcz jest odtąd przypomnieniem miłości Ojca i naszej w Nim wolności.
ks. Adam Łuźniak
Source: czytanie