Rozważanie na środę, 20 maja 2026

„W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus, podniósłszy oczy ku niebu…”
Jezus patrzy w niebo, kieruje swój wzrok ku niebu. To Ostatnia Wieczerza. Jezus jest w swojej godzinie, która największą intensywność osiągnie na krzyżu. Również tam, na Golgocie, zawieszony na krzyżu, w agonii, Jezus będzie wpatrzony w niebo. Zapatrzony, zasłuchany w serce Ojca. Bo niebo to ta więź, więź z Ojcem. Każde słowo, które Jezus wypowiedział na krzyżu, wyrażało Jego zapatrzenie w niebo. Nie w okoliczności, w intencje ludzi, w odrzucenie, nienawiść, nie w ludzkie opinie na swój temat, ale… w niebo. „Ojcze, w Twoje ręce oddaje mojego ducha”. Chrystus nieustannie, zawsze, w każdej sytuacji patrzy w niebo.
A ty? Na co patrzysz? W kogo, w co jesteś zapatrzony? Co cię naprawdę zachwyca? Co przyciąga i pociąga twój wzrok tak, że oczu nie możesz oderwać i nie widzisz nic innego? Gdzie przykładasz ucho? Co widzisz, co dostrzegasz, czego słuchasz?
Odpowiedz sobie, ale tak naprawdę szczerze.
Szczerze do bólu…
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie