„Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?”.
Zły duch chce nam za wszelką cenę wmówić, że Chrystus przychodzi, żeby nas… dręczyć. Insynuuje, że Jezus będzie żądał, abyś robił to czego nie chcesz, co będzie dla ciebie trudne, niewygodne, ciężkie. Będzie wymagał wysiłku, straty, wyrzeczeń, rezygnacji z wszystkiego co przyjemne. Bóg męczący, wymagający, żądający. Bóg nieciekawy, odpychający. Bóg dręczący, prześladujący, uprzykrzający życie, uporczywie dokuczający…
Od takiego Boga jak najdalej, jeśli ci życie miłe…!
Zły duch nie neguje istnienia Boga, wręcz przeciwnie, on… wyznaje w Niego wiarę. Od zawsze chce zawładnąć wyznaniem wiary, ale tylko po to, żeby móc ci Boga opowiedzieć po swojemu, żeby ci Go obrzydzić, żebyś się Go bał, uciekał od Niego.
Dlatego tak ważne jest patrzeć nieustannie na Tego, który dał się przebić z miłości do ciebie (por. Za 12, 10). Tak ważne jest sczytywać prawdę z krzyża… Bóg kochający, umierający z miłości, obarczający się twoim grzechem, niewymagający niczego, lecz dający się tobie całkowicie.
Krzyż Jezusa Chrystusa to Prawda.
To prawdziwy Bóg.
To najpełniejsze objawienie oblicza Boga.
Boga, który jest Ojcem.
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie