Jaki jest prawdziwy problem trzeciego sługi?
Otóż trzeci sługa jest pewien, że świetnie poznał swojego Pana, choć tak naprawdę, nie poznał go w ogóle. Pod wpływem, na pewno wielu czynników bolesnych, wymagających, raniących, stworzył sobie obraz Boga (bo przecież to o Bogu jest mowa), który jest mieszaniną prawdy i kłamstwa; właściwego, a zarazem kompletnie zafałszowanego widzenia i rozumienia. Bardzo często w człowieku tworzą się i bardzo solidnie zakorzeniają, tzw. półprawdy, które są w części prawdą, ale cała reszta jest w nich kłamstwem. Jednak, ponieważ część prawdy w nich jest, bardzo łatwo przyjmujemy te przekonania jako całą prawdę.
Jak widzi, jak rozumie ostatni sługa swojego Pana? „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”.
On przede wszystkim boi się Boga. Nie chodzi o dar bojaźni Bożej. Tutaj mowa jest o lęku, wręcz zatrwożeniu. Bóg jawi mu się jako surowy, groźny, wymagający, karzący, twardy, nielitościwy… Do tego oskarża Boga, że bierze, czego nie położył, i żnie, czego nie posiał.
Dobrze, ale jeżeli to jest półprawda, to co jest prawdą, a co fałszem?
Rzeczywiście Bóg jest surowy, groźny, karzący, nielitościwy,
niesprawiedliwy…? Rzeczywiście taki jest? Jest taki Ten, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale go za nas wszystkich wydał? I to nie po to, żeby nas potępił, ale po to, żebyśmy byli zbawieni? Jest surowy, sadystyczny, groźny ten Ojciec, który czeka na swojego synka, a kiedy ten wraca utaplany grzechem, biegnie mu naprzeciw i bierze go w ramiona? Taki jest ten Bóg, Ojciec, którego Jezus uczy nas nazywać Abba, czyli Tatusiu, Tatulku…? Nie! To jest kłamstwo! To jest wyznanie wiary, które od zawsze promuje zły duch, który chce za wszelką cenę zniechęcić nas do Boga. To nie jest prawda!!! Prawdziwe objawienie oblicza Boga to Jego Syn umierający z miłości do człowieka na krzyżu. To jest prawda o Bogu!!!
I dalej… rzeczywiście Bóg bierze, czego nie położył i żnie, czego nie posiał?
Niespodzianka! Tak! Dokładnie tak! Bóg taki jest, On tak robi. Bo Bóg daje tobie, żebyś to ty kładł i siał, a On rzeczywiście, będzie podnosił i zbierał. Bo Bóg tak cię kocha, że ufa tobie całkowicie. Liczy na ciebie, że w tym świecie, który jest tak bardzo biedny, poraniony, opuszczony i atakowany, ty będziesz Jego rekami, nogami, oczami. Będziesz Jego dotykiem, czułością, zakochaniem. Będziesz Jego ustami.
Jezus liczy na ciebie. On ufa tobie całkowicie. A Ty…?
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie