Rozważanie na środę, 16 lipca 2025

Jezus jest cały Opowieścią o Bogu, który jest Ojcem, jest Abba, czyli Tatusiem, Tatulkiem, Tatuleńkiem. Jest też Panem nieba i ziemi, ale przede wszystkim i zawsze jest Ojcem, jest Tatą. Jego bycie Panem nieba i ziemi wypływa z Jego ojcostwa.
Jak tego doświadczyć? W jaki sposób możemy spotkać Jego dobroć, czułość? Doświadczyć Jego zatroskania, uwagi, tęsknoty, pomocy? Być zanurzonymi w Jego miłości większej i głębszej od największego oceanu?
Wystarczy, że przestaniemy udawać, komplikować, odgrywać złożone role, jak aktorzy na scenie. Piękno tego Ojca kochającego odkrywają prostaczkowie. Język grecki używa tu słowa „nepios”, które oznacza niemowlę, dziecko opisując je w jego słabości, kruchości, delikatności. Tacy mamy być! Taki masz być! I tak naprawdę jak bardzo upraszcza to wszystko. Wystarczy przestać udawać, przestać podejmować ten wykańczający wysiłek odgrywania wyuczonych ról i stanąć w prawdzie z całą swoją ludzką nędzą. Być przed Bogiem jak niemowlę, bezbronne, kruche słabe, nieporadne, potrzebujące wszystkiego. WSZYSTKIEGO! Ci dorośli, którzy muszą wszystko sami, ci zdroworozsądkowi, rozsądni, rozumowi, zachowawczy, nigdy nie doświadczą tej wspaniałości.
Być jak niemowlę, w prostocie, w szczerości, w słabości… Powierzyć Mu wszystko, bo to przecież Tata… Jakie to piękne! Jakie to… proste.
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie