„Jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą”
Grób to zepsucie, rozkład, nieprzyjemny zapach. Grób to śmierć.
Każdy grzech, nawet popełniony w największym ukryciu, dotyka innych. Każdy z nas jest jak ten niewidoczny grób. Każdy mój osobisty grzech dotyka wszystkich, którzy nawet bezwiednie, pojawiają się w moim życiu. Mój grzech, w swoich konsekwencjach, dotyka i rani innych ludzi. Każdy mój grzech jest gorszeniem drugiego człowieka. Gorszę go, to znaczy czynię go gorszym. Sprawiam, że jest z nim gorzej niż przed spotkaniem ze mną.
Boże, który kochasz mnie tak bardzo, że nie opuszczasz mnie nawet wtedy, kiedy decyduję się zgrzeszyć… Boże, który z miłości do mnie pozwalasz, żebym wciągnął Cię w mój grzech i tam, z miłości, godzisz się, żebym moim grzechem dobijał Ci gwoździe do krzyża… Boże, który tak kochasz błagam Cię, utul i oczyść wszystkich, których poraniłem i pobrudziłem moim grzechem. Miej litość nade mną, grzesznikiem…! Ojcze…!
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie