Pedagogiczna mądrość dzisiejszego fragmentu Ewangelii czerpie z przekonania, że powtarzanie jest matką nauki. Lista uczynków, przez które wyraża się sprawiedliwość, co do swojej treści nie jest nowa. Prawo Starego Testamentu porządkowało w dużej mierze zagadnienie opieki nad ubogimi, słabymi i przybyszami. W scenie ujętej przez Ewangelistę Mateusza przybiera ona jednak postać kodeksu, którego normy stają się podstawą do oceny ludzkiej sprawiedliwości. Czterokrotne odczytanie tej „konstytucji miłosierdzia” w kontekście zapowiadanego sądu nad narodami świata uświadomić ma nam wszystkim jak istotne ma ona znaczenie. Sąd dokona się na końcu, na jego pozytywny wynik pracujemy jednak już teraz, i tak długo, jak trwać będzie potrzeba jedzenia, ubierania się, czy zmagania z chorobami.
Odbiorcy Ewangelii Mateuszowej mieli potrzebę określenia na czym polega nowa, ewangeliczna sprawiedliwość, ponieważ większość z nich była judeochrześcijanami – Żydami, którzy uwierzyli w Jezusa. Ukształtowani więc zostali przez duchową kulturę Prawa Przymierza, oczekiwali zatem odpowiedzi na pytanie, jakie treści w Ewangelii, której uwierzyli zastąpią to, czym żyli do tej pory. Dzięki ich potrzebom cały Kościół otrzymał katalog norm określających nową sprawiedliwość. Okazuje się, że różnica opisująca tę nowość nie jest ilościowa – większe lub cenniejsze ofiary, czy częściej odprawiane modlitwy. Różnica jest jakościowa – nowe normy kładą nacisk na troskę o drugiego człowieka w jego podstawowych potrzebach. Podstawą ewangelicznej sprawiedliwości jest zatem miłosierdzie, którego adresatem jest brat, czy siostra, a ostatecznie jest nim Syn Człowieczy, który utożsamia się z każdym potrzebującym. Jesteśmy świadkami, jak Jezus w Ewangelii ukazuje ostateczne konsekwencje tajemnicy Wcielenia. Syn Boży – Król z dzisiejszej sceny – przyjmując ludzką naturę zjednoczył się z każdym człowiekiem i autentyczne miłosierdzie uczynił konstytucją nowej kultury.
Miłosierdzie opisane przez Jezusa dotyka przede wszystkim dwóch sfer: potrzeb dóbr podtrzymujących życie, oraz potrzeb relacji i bliskości, zwłaszcza w trudnych okolicznościach choroby i uwięzienia. W praktyce okazujący miłosierdzie proszony jest najpierw o zaangażowanie środków materialnych – by nakarmić i ubrać, a później o ofiarowanie swego czasu – odwiedzić, przyjść, towarzyszyć. Ta druga część wydaje się niekiedy dużo trudniejsza, zwłaszcza, gdy nie mamy możliwości zmiany sytuacji brata lub siostry, a możemy jedynie dać mu swoją obecność. Czas Wielkiego Postu to dobra okazja, by przyjąć na nowo zaproszenie do praktykowania „nowej sprawiedliwości”, w której obok daru materialnego ofiarowany, czas nawet przy pozornej bezradności, okazuje się darem największym.
ks. Adam Łuźniak
Source: czytanie