Rozważanie na poniedziałek, 19 maja 2025

Miłość przykazań

Zdarza się, że jawnie nieposłuszne dzieci w obliczu rodzicielskich pretensji wyznają: „Ale przecież ja cię kocham, mamo (tato), po co się złościsz?” I zdarza się także, że wówczas rodzice ze smutkiem i bólem mówią: „Gdybyś rzeczywiście mnie kochał(a), to byś był(a) posłuszna”. W ten sposób słowa Jezusa o wzajemnej relacji miłości i przestrzeganiu przykazań okazują się aktualną prawdą codzienności. Przestrzeganie przykazań Bożych jest manifestacją miłości do Niego. „Cała reszta to puste gadanie”, jak mawiał pewien znajomy proboszcz. Dlaczego zachowywanie przykazań, które kojarzymy raczej z prawem i ewentualnymi sankcjami, a nie z miłością, staje się znakiem kochania Jezusa? Myślę, że pożytecznym będzie króciutka refleksja z filozofii prawa (np. cywilnego lub karnego). Celem prawa jest ochrona dobra. Każdy zapis prawa ma chronić jakieś dobro. Jeśli prawo nie chroni żadnego dobra jest nie tylko nieużyteczne, lecz wręcz szkodliwe.

Bóg, Stwórca człowieka, kocha swoje stworzenie. Dlatego chce je chronić. Kto zagraża człowiekowi? Niestety on sam lub jego bliźni. Dlatego Bóg wkracza w życie człowieka ofiarowując mu przykazania, aby go chronić. Już w Starym Testamencie natchnieni teologowie dojrzeli do tej refleksji. Mojżesz tak przemawiał do ludu: Patrzcie, nauczałem was praw i nakazów, jak mi rozkazał czynić Pan, Bóg mój, abyście je wypełniali w ziemi, do której idziecie, by objąć ją w posiadanie. Strzeżcie ich i wypełniajcie je, bo one są waszą mądrością i umiejętnością w oczach narodów, które usłyszawszy o tych prawach powiedzą: «Z pewnością ten wielki naród to lud mądry i rozumny» (Pwt 4, 5-6).

Kodeks cywilny lub karny za nieprzestrzeganie prawa przewiduje rozmaite kary. Strach przed sankcją ma motywować do respektowania prawa. Bóg nie chce budować swej relacji ze swymi dziećmi na fundamencie strachu przed karą. Pierwszy list św. Jana tak to wyraża: W miłości nie ma lęku, lecz doskonała miłość usuwa lęk, ponieważ lęk kojarzy się z karą. Ten zaś, kto się lęka, nie wydoskonalił się w miłości (4, 18). Dlatego rozważana Ewangelia stawia mi pytanie o to jak kocham Boga? Można je postawić w prowokujący sposób: Czy kocham Boże przykazania, które są znakiem Jego miłości do mnie? Pytanie: „Które przykazania?” nie ma najmniejszego sensu. Wszystkie są wyrazem jedynej miłości Ojca do swoich dzieci. Dlatego Paweł mógł napisać: Bo całe Prawo wypełnia się w tym jednym nakazie: Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego (Ga 5, 14).

ks. Maciej Warowny

Source: czytanie