Rozważanie na piątek, 31 października 2025

Wszyscy podlegamy temu samemu prawu. I to jest dobre. Ale doskonale czujemy, że istnieje różnica pomiędzy, dla przykładu, kradzieżą auta dla nieuczciwego zysku, a kradzieżą bułki w sklepie spowodowanej głodem. Zupełnie inaczej oceniamy oba uczynki – i nie tylko my, ale i sądy, które zwykle w takich sprawach wydają skrajnie różne wyroki. Ale przecież prawo jedno – takie samo dla wszystkich.
Podobnie jest z szabatem. Istnieją racje uzasadniające jego przekroczenie, choć co do zasady przepis był jasny i obowiązujący wszystkich. Jednak sytuacje nagłe, związane z ratowaniem życia czy mienia, zmieniały kategorię czynu – z zakazanego na dozwolony.
I nie chodzi tu o mnożenie wyjątków – bo tego zwykle boją się miłośnicy prawa. Nadzwyczajne sytuacje nie pojawiają się codziennie. A nie można poczekać? No czasami nie… Nie wiemy z czego tak naprawdę Jezus dziś uzdrowił tego człowieka. Puchlina wodna (wodobrzusze) nie jest chorobą samą w sobie, ale objawem poważnych schorzeń wątroby, albo nerek. Być może nie należało zwlekać. Bo wyobraźcie sobie, że posiadacie moc przemiany ludzkiego życia i spotykacie człowieka, który bardzo cierpi. Możecie go uzdrowić, ale mówicie – kochany, przyjdź jutro, bo dziś niedziela i ja właśnie mam dzień odpoczynku, a potem muszę jeszcze poczytać Pismo Święte. No coś tu nie gra… Nie mów bliźniemu: «Idź sobie, przyjdź później, dam jutro» – gdy możesz dać zaraz (Prz 3, 28). Miłośniku szabatu, stań się również miłośnikiem człowieka…
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie