Rozważanie na piątek, 19 grudnia 2025

Niemożliwe… Żeby byli nienaganni i wypełniali wszystkie przepisy. Bo wówczas posiadaliby liczne potomstwo. Bezdzietność jest oczywistą karą za grzechy… Zanim odsądzicie mnie od czci i wiary za te „potworne brednie”, to dodajmy, że tak sądzono w ówczesnym Izraelu dość powszechnie. Stereotypy. Jakież one są krzywdzące. Co czują Zachariasz i Elżbieta, którzy konfrontują prawdę o swoim życiu z Bogiem i wiedzą, że mają czyste sumienie, a wokół są tacy, którzy „wiedzą lepiej”? Jak żyje się w środowisku, które zupełnie fałszywie odczytuje znaki i tak chętnie zajmuje się cudzym życiem, jakby własne nie było tego warte? Niby dwadzieścia wieków później, a nie za wiele w tej dziedzinie się chyba zmieniło.
Ale uderza mnie dziś zapowiedź, że Jan „skłoni serca ojców ku ich synom”. Ojców, którzy zawsze wiedzą lepiej. Z założenia. Ojców, z którymi się nie dyskutowało. Ojców, którym należał się szacunek i bezwzględne posłuszeństwo. Ojców, którzy „kochali na swój sposób” i nie szczędzili rózgi (ludzie, znów mam wrażenie, że pisze o czasach współczesnych). Nie synów zwróci ku ojcom, ale dokładnie odwrotnie. Czy to zamach na święte prawa rodzicielskie? A może po prostu zapowiedź tego, co Jezus wyrazi przypowieścią o nowych i starych bukłakach i łacie ze starego sukna, która do nowego nie pasuje. Nasz Bóg jest Odnowicielem i częstokroć przychodzi z nowymi pragnieniami przez młodych (czasem dzieci!). Posłuchajcie ich przy wigilijnym stole. Może niczym Zachariasz, ze zdumieniem będziecie się wpatrywać w swoje własne dzieci. Pozwólcie Bogu otworzyć wam uszy (najpierw uszy, potem usta). Odkrywajcie tajemnicę waszych dzieci. To lepsze niż tajemnice proboszcza, sąsiadki spod piątki czy prezesa spółdzielni mieszkaniowej. Zasłuchanej Wieczerzy Wigilijnej…
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie