Rozważanie na piątek, 17 lipca 2026

Pamiętam, jak na zajęciach z logiki, nasz profesor, należący do starszego pokolenia belfrów, zżymał się bardzo na używany do dziś skrót myślowy – wyjątek potwierdza regułę. Podkreślał zawsze, że jest dokładnie odwrotnie – wyjątek zaprzecza regule. Można powiedzieć najwyżej, że istnienie wyjątku wskazuje na istnienie reguły.
Dlaczego Jezus powołuje się na „wyjątki”? Czy nie lepiej byłoby podkreślać regułę obowiązującą wszystkich, wszędzie i zawsze. Zauważcie, że Jezus jej nie znosi, nie czyni jej nieważną, ani nie kwestionuje przydatności reguł. Zdaje się ukazywać jedynie, że życie ludzkie jest niesłychanie bogate. Tak bogate, że nie sposób go opisać prostymi regułami. Nadejdą bowiem takie sytuacje, które wymkną się przepisom i utrwalonym zasadom. I trzeba wówczas z pewną dozą odwagi podjąć ryzyko, zastosować jakieś nowe rozwiązanie, wpaść na koncept. Czy podjęte działanie zawsze okaże się tym właściwym? Nie. Ale czasem nie można czekać, trzeba działać. A ocena jest sprawą przyszłości. Czasem trzeba będzie powiedzieć – przepraszam, pomyliłem się, nie zamierzam trwać w tym błędzie. A czasem okaże się, że odkryłem całkiem nowy szlak, po którym odtąd będą chodzili również inni.
I choć sprawa dzisiejsza, łuskanie kłosów, wydaje się nam kompletnie abstrakcyjna, to warto pamiętać, że jeśli już stajemy wobec problemu do rozwiązania, jeśli zdarza nam się pytać w trudnych sprawach Jezusa (a oby zdarzało nam się to jak najczęściej), to warto wsłuchać się w Jego odpowiedź. On z pewnością zadba, żeby z horyzontu nie zniknął nam drugi człowiek. Dla Boga jest on ważniejszy od narzędzi (zasad i reguł), które mają go kształtować.
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie