Rozważanie na piątek, 14 marca 2025

Ludzi o złych intencjach jest na tym świecie z pewnością mniej niż tych z dobrymi intencjami. Ale jeśli tak wielu „chce dobrze”, to dlaczego świat jest w tak opłakanej kondycji? Czyżby rzeczywiście „dobrymi intencjami było piekło wybrukowane”?
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że mamy dziś do czynienia z ogromną nadwrażliwością na własnym punkcie. Tak łatwo nas urazić, tak łatwo doprowadzić do wybuchu gniewu, tak wiele agresji wokół. A co za tym idzie słów, które zabijają czasami skuteczniej niż jakakolwiek inna broń.
Nie ma tygodnia, żebym nie słyszał smutnego wyznania – ojcze, nie rozmawiam z moją siostrą, mój brat się na mnie obraził, cała rodzina skłócona w kontekście opieki nad chorą mamą, pieniążek za dom rodziców podzielił nas wszystkich…
I na te sytuacje dzisiejsza Ewangelia, która zdaje się mówić – zapomnij na chwilę o sobie – o swojej urażonej dumie, o swoim interesie, o „dobrych radach przyjaciół”, powstrzymaj słowo, które już, natychmiast ciśnie ci się na usta, przyjrzyj się swoim emocjom, zanim zadziałasz. Szukaj jedności z człowiekiem. Zważ czy jej utrata jest warta tego, co zyskasz. Nawet, gdybyś miał wziąć na siebie odrobine cierpienia. Lepiej bowiem – jeżeli taka wola Boża – cierpieć dobrze czyniąc, aniżeli czyniąc źle. (1P, 3,17)

o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie