Rozważanie na piątek, 12 grudnia 2025

„Jeszcze się taki nie urodził, który by każdemu dogodził”.
„Jakbyś się w życiu nie ustawił i tak zawsze będziesz do kogoś odwrócony plecami”.
Przysłowia i powiedzonka. Czasem zabawne, czasem ironiczne, ale często bardzo prawdziwe. Jesteśmy bardzo różni (oto przykład nieskończonej kreatywności Boga). Lubimy różne rzeczy, mamy różne temperamenty, różni nas emocjonalność. Oczywistości. Jeśli jednak nie przekroczymy samych siebie, to nigdy „nie otworzymy się na innych”, nie będziemy w stanie ich usłyszeć, a już na pewno nie zdołamy dostrzec dobra, które jest w nich. A to powinno chyba być znacznie ważniejsze niż moje „lubię – nie lubię”.
Co ciekawe, Bóg próbuje docierać na różne sposoby do ludzi o tak zróżnicowanej wrażliwości. Na jednych lepiej działa kaznodzieją „grzmiący”, na innych „głaszczący”, ale każdy z nich ma przecież stać się jakąś drogą do odkrycia prawdy. Są jednak i tacy, którzy, świadomie bądź nie, wciąż pozostają zamknięci i żadne „reguły gry” ich nie przekonują. A może by tak uznać, że „bycie ponad to” nie ma najmniejszego sensu, bo Pan zaprasza do wielkich spraw w prosty sposób i czeka na naszą decyzję.
Gdyby biskup Zummaraga nie chciał gadać z prostym Indianinem, Juanem Diego (bo to nie ten poziom i nie ta „gra”, w której brał udział)… Gdyby Juan Diego nie wszedł w „zbyt wysokie progi” na polecenie „pięknej Pani”… Może nie czcilibyśmy dziś Matki z Guadelupe. W przestrzeni Boga spotykają się różne światy. Nie broń się przed tym tak żarliwie. Szukaj dobra… I pozwól się zaskoczyć.
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie