Rozważanie na niedzielę, 5 lipca 2026

Zanim doczytamy zaproszenie Jezusa: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy”. Jacy? Utrudzeni, obciążeni. Po co? Żeby doświadczyć mocy umocnienia od Jezusa.
Warto dostrzec, że ten sam fragment Ewangelii u św. Łukasza, nazywany Hymnem Radości, jest odpowiedzią Jezusa na radość uczniów, którzy wracają z misji.
Powrót uczniów, rozradowanie się Jezusa w Duchu Świętym: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi”. To wszystko ma trochę inny kontekst w Ewangelii św. Mateusza.
Jezus obchodzi wioski i miasta. To jest ciąg dalszy tego, co było w mowie misyjnej. Jezus daje słowo i to słowo realizuje.
Realizuje także pośród uwięzienia Jana Chrzciciela, który znalazł się w więzieniu. Kiedy przed Jezusem pojawiają się uczniowie, Jezus mówi: proroctwa się realizują. Ślepi widzą, chromi chodzą, trędowaci są oczyszczeni, ubogim głosi się dobrą nowinę. I jest to błogosławieństwo szczególne dla nas dzisiaj: błogosławiony, kto we Mnie nie zwątpi.
Jezus, przyjaciel celników i grzeszników, staje wobec niewiary Korozain, Betsaidy i Kafarnaum. Jakby wobec tego wszystkiego, co się dzieje, mówi: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi”.
I Tobie, i mnie czyni to niezwykłe zaproszenie: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy utrudzeni i obciążeni. Weźcie moje jarzmo na siebie”.
Jarzmo prawa często tę wiarę zabijało. Jarzmo Jezusa daje poznać, że oto słowo, które realizuje się we mnie i w Tobie, dzieje się mocą nie moją, nie Twoją, lecz mocą Jezusa.
Dać się zaprząc w Jezusowe jarzmo, to znaczy wziąć swój krzyż, krzyż codzienności, krzyż tego wszystkiego, co oddziela mnie od Boga, i mieć odwagę oraz pokorę postępować za Jezusem.
ks. Wenacjusz Zmuda

Source: czytanie