W imię ku nocy Paschalnej, idziemy w rytmie skrutyniów chrzcielnych.
Jezus na górze Przemienienia mówi słowo do uczniów. Słowo wypowiedziane przez Ojca, że On jest synem umiłowanym, wybranym, w którym Ojciec ma upodobanie. Uczniowie są zaproszeni, żeby Go słuchać.
Słucha Jezusa Samarytanka, której Jezus się objawia jako Mesjasz. Jezus nie gorszy się nią, ale doprowadza ją do wiary.
Z ciemności wyprowadza ślepca. Choroba przez wieki traktowana była jako konsekwencja grzechu, a Jezus mówi, że człowiek chory jest tym, na którym objawiają się wielkie dzieła Boga. Objawia się miłosierdzie.
Chory szczególnie potrzebuje doborowego towarzystwa drugiego człowieka, żeby nie być samym, żeby dostrzec, że każde życie ma sens, także to obdarzone cierpieniem.
Uzdrowienie ślepca nie odbywa się od razu, ad hoc. Ma swój rytm i swoją drogę. Jezus uwalnia go w czasie święta namiotów. Ważna tu jest woda, sadzawka Siloam, do której jest posłany nasz ślepiec, aby się obmyć. Ważni są jego rodzice, którzy stają się świadkami uzdrowienia syna. I ważny jest dialog, który toczy się pomiędzy uzdrowionym a Jezusem, który ukazuje mu się, objawia się, że jest Synem Człowieczym. I tu ślepiec zaproszony jest do wyznania wiary. Jezus, światłość świata, obdarza ślepca, obdarza ciebie i mnie niezwykłą relacją silniejszą niż więzy krwi, bo płynącą z więzów wiary. Za tydzień spotkanie z siostrami Łazarza i znowu staniemy się świadkami, jak Jezus wzbudza wiarę, wiarę żywą.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie