Rozważanie na czwartek, 28 maja 2026

Człowieczeństwo Jezusa. On, prawdziwy człowiek, który smuci się, odczuwa trwogę. Który w niezwykle trudnym doświadczeniu tak bardzo po ludzku potrzebuje obecności bliskich sobie osób, potrzebuje zwykłego ludzkiego wsparcia, nie chce być sam. Jezus, który tak czysto po ludzku wchodzi w niezwykle zaciętą walkę z lękiem, ze smutkiem, z niechęcią. On to wszystko czuje. On to wszystko naprawdę przeżywa. On wie, co znaczyć będzie Jego „tak” i mimo, że mógł tego uniknąć godzi się, jako człowiek, przeżyć tę walkę po ludzku, ze wszystkimi naszymi ludzkimi uczuciami. I w tym lęku, smutku, w trwodze krzyczy do Ojca: „Ja tego nie chcę!!! Nie tak!!! Nie w ten sposób!!!! Ojcze, zrób to inaczej!!!!!!!! To zbyt trudne!!! Jeśli tylko możliwe, jeśli tylko możesz…. Inaczej, nie tak”. I poci się krwią. Jaka to walka, jakie zmaganie, a wszystko po to, żeby… ukochać ciebie. Ty myślisz, że miłość to wypełniające, uskrzydlające uczucie…? „U góry róże na dole fiołki, kochajmy się jak dwa aniołki”? A Jezus, żeby umiłować ciebie, krzyczał: „Nie tak! Tak nie chcę!! Smutna, zatrwożona jest dusza moja!!!!”. Jezus, żeby umiłować ciebie, pocił się krwią!
Warto być człowiekiem, bo Jezus nie pogardził naszym człowieczeństwem.
Warto być człowiekiem, bo Ojciec kocha w nas to, co umiłował w swoim Synu.
Warto być człowiekiem, prawdziwym człowiekiem, bo tylko prawdziwy człowiek doświadcza jak bardzo umiłowany jest przez Boga.
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie