Chrystus mówi o sobie. To On jest ziarnem, które obumiera, obumiera nieustannie, dając owoc obfity. On tak żyje. Tak żyje Bóg. Nie potrafi inaczej.
W Bogu nieustannie rozbrzmiewa twoje imię. Bóg nieustannie o tobie mówi. Jezus nie przestaje się za ciebie ofiarować i cały czas wstawia się u Ojca za ciebie, jako twój Obrońca (por. 3 Prefacja Wielkanocna).
Tym pięknem, tym, że jesteś nieustannie w Jego sercu, niezależnie od tego jaki jesteś i jaka jest twoja historia, On chce ciebie zachwycić i pociągnąć. Chce przeżywać swoje życie w tobie. Chce w tobie, swojej ukochanej ziemi, obumierać i wydawać obfity owoc swojej miłości. I tego życia chce ciebie uczyć. Żebyś ty również obumierał i wydawał plon obfity. Bo ziarno, które obumiera, wydaje plon, raduje się i jest radością dla wszystkich. Ziarno, które broni się przed umieraniem, zostaje kompletnie samo, sterylne, po czym gnije, rozkłada się i znika nie pozostawiając po sobie śladu. Życie z Jezusem to nie wspinanie się po szczeblach doskonałości. Życie z Jezusem to umieranie dla grzechu, kłamstwa, nieuporządkowanych apetytów, dla siebie. Jezus tak żyje. On jest Miłością, która na śmierć nie umiera (ks. J. Twardowski). Bo to najlepsza recepta na pięknie przeżyte życie: jeśli umrzesz zanim umrzesz, to nie umrzesz kiedy umrzesz.
Rozumiesz…?
o. Maciej Sierzputowski CSSP
Source: czytanie