„Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim … Kto z nieba przychodzi, ten jest ponad wszystkim”.
W ilu rzeczach tkwisz? Ile rzeczy cię absorbuje, pochłania wręcz całkowicie/? Ile spraw odbiera cię najbliższym, wykrada cię rodzinie?
Jak bardzo my, żyjący w tym świecie, dajemy się pochłonąć jego sprawom. Przejmujemy się, troszczymy o tak wiele. Przez to tracimy spokój, radość, chęć do życia. Mamy niedobór snu przez nieprzespane noce. Ciągłą zadyszkę i mnóstwo chorób wynikających z chronicznego, szarpiącego stresu.
„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba [mało albo] tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona” (Łk 10, 41-42). Maria ma dosłownie gdzieś co powiedzą inni, czy dom będzie ogarnięty, czy też nie, nie obchodzi jej opinia innych, porządki, cała ta wyczerpująca latanina żeby wyżebrać pochlebne zdanie na swój temat. Ona jest u stóp Jezusa. Zasłuchana, zapatrzona, zachwycona… Bo kto przychodzi z wysoka, kto z nieba przychodzi, kto ma doświadczenie więzi z Jezusem, ten coraz bardziej panuje nad wszystkim i jest ponad wszystkim.
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie