„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami”.
Ci fałszywi prorocy, kim są? Mamy się ich strzec… Ich, czyli kogo? Gdzie są? Skąd przychodzą?
Łatwo jest widzieć fałsz i owcze skóry udawania i podstępu w innych. Te nasze wyciągnięte z upodobaniem palce wskazujące i bezwzględnie obnażające cudze grzechy. Nasza skłonność do łatwego wypowiadania sentencji, wydawania wyroków, skazywania…
Jakie to łatwe! Jakie to częste! Jakie to nagminne!
A gdyby tak tych fałszywych proroków poszukać w sobie? Spojrzeć w oczy własnej drapieżności, potrzebie zdobywania, posiadania? Zająć się własnym udawaniem, zakłamaniem, fałszem? Przecież wszyscy to mamy!
A gdyby w ten sposób przeżyć ten dzisiejszy dzień? W prawdzie… W prawdzie stanąć przed Panem, który jest Miłością i zawołać do Niego, żeby zdarł z ciebie owczą skórę udawania i zajął się twoją drapieżnością…?
On wie jak to zrobić. On to naprawdę potrafi…
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie