Nie jesteś absolutnie zdeterminowany twoją przeszłością i tym wszystkim, co się wówczas wydarzyło, a co mogło cię bardzo konkretnie i głęboko poranić i naznaczyć. Nie jesteś też określony i zdefiniowany przez to, co wydarza się obecnie w twoim życiu nawet, jeżeli są to sytuacje trudne i wymagające.
Nie to, co wchodzi z zewnątrz w człowieka czyni go nieczystym, bo nie wchodzi do serca…
To, czym zostałeś bardzo konkretnie dotknięty, zraniony, rozdarty… trudne, bolesne słowa, które zapadły głęboko, czyny, spojrzenia, raniące postawy… Nic z tych rzeczy nawet najbardziej bolesnych i raniących nie czyni ciebie nieczystym, nie definiuje i nie determinuje… Prawdziwy problem polega na twojej odpowiedzi, jaką dałeś i nadal dajesz na to wszystko… Bo co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym… Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli…
To słowo Jezusa nie jest proste, bo obarcza odpowiedzialnością ciebie… Ty nie jesteś biedną ofiarą słabości innych ludzi, czy też przeróżnych nieszczęśliwych okoliczności… To nie oni są winni nawet, jeżeli rzeczywiście cię skrzywdzili.
Zapatrz się w krzyż. Pozwól, żeby ta cudowna prawda wypełniła cię i zachwyciła. To jest odpowiedź Jezusa na to wszystko… Miłość… Miłość bezwarunkowa…
On daje tobie tą odpowiedź.
Tylko czy ty chcesz, czy naprawdę chcesz, żeby ta Jego odpowiedź zaczęła w tobie rezonować coraz wyraźniej…?
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie