W tradycji Izraela znany był obraz uczty przygotowanej przez Boga. Metafora takiego posiłku wyrażała bliskość Boga i Jego zatroskanie o szczęście swych wybranych. Wystarczy przypomnieć fragment proroctwa Izajasza (Iz 25, 6-10) zapowiadającego ucztę zorganizowaną przez Boga a gromadzącą przy stole wszystkie narody, ucztę obfitą, przygotowaną z najlepszych produktów.
Radość biesiady, na którą został zaproszony Jezus i niektórzy faryzeusze sprowokowała jednego z nich, aby rozpocząć rozmowę o uczcie w Królestwie Bożym i o szczęściu tam ucztujących. Jezus podejmuje temat i odwołując się to tego obrazu interpretuje bieżącą sytuację Izraela. Uczta jest gotowa, a Bóg wysyła zaproszenie do swych przyjaciół i znajomych, do tych, którzy mogli mieć uzasadnione przekonanie, że będą w gronie zaproszonych. Jednakże w chwili ostatecznego zaproszenia każdy z nich znajduje pozornie racjonalny powód do tego, aby odmówić udziału w posiłku. Warto dodać, że na Bliskim Wschodzie praktykowany był zwyczaj dwukrotnego zapraszania na ucztę – w miarę zbliżania się terminu spotkania. Powtórna odmowa na zaproszenie była odczytywana jako zachowanie niegrzeczne, a nawet zniewaga okazana gospodarzowi. W dzisiejszej ewangelii widzimy sam moment drugiego zaproszenia, nie dziwi więc gniew gospodarza i decyzja, aby dobrem uczty podzielić się z tymi, którzy na takie wybranie nie mieli w ogóle nadziei.
Zaproszonym na ucztę, z racji Przymierza z Bogiem, był Izrael. Żydzi znali wymagania Prawa i treść Przymierza zawartego z Bogiem na Synaju. Wierność Przymierzu dawała im tytuł do spotkania z Bogiem na mesjańskiej uczcie. W uszach słuchaczy wymówki zaproszonych z przypowieści mogły brzmieć słabo – niewystarczająco. Przytoczone zostały po to, aby faryzeusze mogli odkryć w nich siebie samych zaniedbujących Boże wezwanie. Lekceważący ucztę zostają odrzuceni, a przywilej posiłku dostaje się – dzięki łaskawości Pana Domu – tym, którzy nie mieli oczywistego powodu do ucztowania: ubodzy, ułomni, niewidomi, chromi.
Przedsmakiem biesiady mesjańskiej jest uczta, którą Jezus przygotował w czasie Ostatniej Wieczerzy. Jest nim Eucharystia – posiłek ofiarowany darmowo tym, którzy zaufają Bogu i przyjmą Jego zaproszenie. Wśród tych, którzy otrzymali zaproszenie dzięki łaskawości Gospodarza, możemy odnaleźć samych siebie. Odczytajmy dzisiejszą ewangelię jako zachętę do wdzięczności wobec Chrystusa, który bez żadnych naszych zasług już teraz daje nam doświadczyć swej bliskości w sakramencie Eucharystii. Jednocześnie niech skutecznie wybrzmi ostrzeżenie, by „nie dać się dwa razy prosić” na spotkanie z Panem, byśmy przez własne zaniedbanie nie utracili przywileju zasiadania z Bogiem przy Jego stole w Królestwie Niebieskim.
ks. Adam Łuźniak
Source: czytanie