Rozważanie na wtorek, 3 lutego 2026

Ewangelia ta opisuje dwa splecione ze sobą wydarzenia: uzdrowienie kobiety cierpiącej na krwotok oraz wskrzeszenie córki Jaira. Oba te cuda łączy motyw liczby dwanaście – kobieta chorowała przez dwanaście lat, a dziewczynka miała dwanaście lat. Kluczowym elementem w obu przypadkach jest dotyk, który staje się znakiem rzeczywistej relacji i wiary.
Kobieta chora na krwotok dotknęła frędzli płaszcza Jezusa, co symbolizuje kontakt z Kimś, kto żyje w nieustannej zażyłości z Bogiem i Jego prawem. Choć tłum napierał na Jezusa zewsząd, tylko ona dotknęła Go sercem, co św. Augustyn uznaje za fundament uzdrawiającej wiary. Wczesna tradycja Kościoła identyfikuje tę kobietę ze św. Weroniką, która później, podczas męki Pańskiej, odwdzięczyła się Jezusowi, ocierając Jego zakrwawioną twarz. Jezus, zwracając się do niej słowem „córko”, objawia jej ojcowską miłość Boga, analogiczną do tej, jaką Jair darzył swoją umierającą jedynaczkę.
W scenie z córką Jaira Jezus używa greckiego słowa egeiro („wstań”), które w Nowym Testamencie opisuje Jego własne zmartwychwstanie. Chrystus uświadamia nam, że śmierć jest w istocie jedynie „snem”, co znajduje odzwierciedlenie w etymologii słowa cmentarz (koimeterion), oznaczającego sypialnię. W obu opisanych wydarzeniach dokonuje się „tajemnicza wymiana”: cierpiące kobiety przekazują Jezusowi swoją nieczystość i śmierć, a On w zamian obdarowuje je swoim życiem.
Ostatecznie Jezus daje obu bohaterkom znacznie więcej, niż oczekiwały – nie tylko przywraca im zdrowie fizyczne, ale przynosi zbawienie, wolność wewnętrzną i przywraca je wspólnocie. Wydarzenia te są dowodem, że dla Boga nie ma nic niemożliwego i że pragnie On spotkać się z każdym człowiekiem w jego najbardziej mrocznych i beznadziejnych sytuacjach.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE

Source: czytanie