Rozważanie na wtorek, 22 lipca 2025

Pierwszy dzień tygodnia to dzień, w którym Bóg stworzył światłość i oddzielił ja od ciemności. To dzień początku stworzenia (por. Rdz 1, 3-5). Maria Magdalena idzie tego dnia do grobu Jezusa by wraz ze swoimi towarzyszkami dokończyć zwyczajów pogrzebowych, których żałobnicy nie zdążyli dopełnić w piątek z racji rozpoczynającego się szabatu. Idą, gdy jest jeszcze ciemno. Pora dnia jest obrazem stanu ich serca. Naznaczone przeżyciami Wielkiego Piątku niosą w sercu ciemność, doświadczenie śmierci. W sercu Marii Magdaleny ten smutek spleciony jest z głęboką miłością. Ta miłość jest jednak bezradna wobec rzeczywistości grobu. Maria Magdalena wiedziona pragnieniem oddania z miłością ostatniej przysługi Jezusowi idzie na spotkanie Zmarłego. Jeszcze nie jest gotowa na odczytanie zaskakujących okoliczności jako znaków nadziei. Odsunięty kamień i pusty grób powiększają jedynie jej smutek i poczucie niepewności. Jest jednak w tym doświadczeniu obecny sam Zmartwychwstały Jezus i prowadzi serce Marii do ostatecznego odczytania całej głębi dostrzeganych znaków. Zaczyna rozjaśniać się dzień, Maria widzi więc coraz więcej. Najwięcej światła płynie z najciemniejszego miejsca jakim jest sam grób. Objawiają się w nim dwaj aniołowie, niczym kwalifikowani świadkowie zmartwychwstania. Ich pytanie jest okazją by Maria wypowiedziała swój smutek i cel, z jakim przyszła do grobu. Ostatecznie sam Jezus pozwala Marii rozpoznać swoją obecność. W prostej wymianie słów wyrazi się cała intensywność relacji, w sercu Marii Magdaleny rozbłyśnie blask Zmartwychwstałego.
Jezus w dzisiejszej scenie objawia się jako Ten, który dokonuje odnowienia całego stworzenia. W pierwszy dzień tygodnia przynosi nowe światło, owoc Jego zmartwychwstania. Skoro grób Jezusa jest pusty, a On żyje i jest obecny, w sercu tych, którzy Mu uwierzą nie będzie miejsca na ciemność śmierci. Niekiedy okoliczności naszego życia stają się dla nas zaskakujące, czasem burzą naszą małą stabilizację i nasz świat z trudem przez nas poukładany. Czasem snujemy się przez życie idąc w sercu grób, w którym pogrzebane są nasze nadzieje i perspektywy. Doświadczenie Marii Magdaleny z poranka pierwszego dnia po szabacie uczy nas, że Jezus wyprzedza nasze kroki, On ma klucze zmartwychwstania i życia. Jeśli szczerze Go szukamy, to pozwoli się spotkać i przemieni smutek śmierci na nadzieję i radość życia.
ks. Adam łuźniak

Source: czytanie