Rozważanie na wtorek, 14 października 2025

Zbiór norm dotyczących kwestii czystości rytualnej obejmował wiele przepisów, niekiedy bardzo szczegółowych i obciążających życie codzienne. Ich cechą charakterystyczną w zdecydowanej większości było to, że były owocem interpretacji Prawa zapisanego w Piśmie Świętym, dokonaną przez autorytety Izraela, ale w samym Prawie się nie znajdowały. Jezus odnosi się w dzisiejszym fragmencie do obowiązku obmywania rąk przed posiłkiem i zewnętrznej strony naczyń przed ich użyciem. Pan Jezus wykorzystuje krytyczne zdziwienie, jakie pojawiło się w reakcji faryzeusza na pominięcie tego przepisu. W oczach Jezusa przepis ten był gestem zupełnie formalnym, niemającym znaczenia. Ważniejsze przecież od strony zewnętrznej naczynia jest jej wnętrze, to ono musi być czyste skoro dotyka pokarmu, czy napoju. Odpowiednio ważniejsza od obmycia skóry rąk jest dbałość o czystość serca, to w nim dokonuje się to, co istotne z punku widzenia relacji z Bogiem.
Temat miłosiernej miłości Ojca jest dla św. Łukasza w jego Ewangelii jednym z istotnych wątków – wystarczy przypomnieć charakterystyczna dla tej księgi przypowieść o marnotrawnym synu i miłosiernym ojcu. W ten nurt wpisuje się przytoczona dziś dyskusja z faryzeuszem. Tak jak udzielanie jałmużny ubogim zwalniało z wielu drobiazgowych przepisów dotyczących czystości rytualnej, tak przyjęcie w sercu postawy miłosierdzia jest w stanie przemienić całe życie i sprawić, że w jego zewnętrznych przejawach będzie obrazem Bożego miłosierdzia. Jezus zachęca najpierw sobie współczesnych, zwłaszcza zapatrzonych bezdusznie w ustanowione rzez siebie przepisy, a za pośrednictwem Ewangelii także nas, by przez miłość bliźniego wyrażoną w konkretnych działaniach, wypowiedzieć wobec świata naszą bliskość z Ojcem w niebie.
W odległej zapewne już dla wielu z nas przeszłości zostaliśmy obmyci wodą chrztu. Sakrament włączył nas w Ciało Chrystusa, którym jest Kościół i dał nam życie nadprzyrodzone. Dzisiejsze Słowo zachęca nas do refleksji także nad tym obrzędem. Istnieje ryzyko, że chrzest pozostanie w życiu chrześcijanina jedynie gestem formalnym, „obmyciem rytualnym” nie zmieniającym postaw, nie przemieniającym życia – obmywającym „jedynie zewnętrzną stronę kielicha czy misy”. Powrót do istoty sakramentu chrztu, do odnowienia związku z Bogiem zainicjowanego w tym znaku, jest właściwą drogą do przemiany także zewnętrznej strony życia, do bycia miłosiernym w słowach i gestach, do traktowania z autentyczną, Bożą dobrocią człowieka, którego Bóg stawia dziś na mojej drodze.
ks. Adam Łuźniak

Source: czytanie