„Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać najpierw swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić”
To słowo, które jest bardzo wyraźnym zaproszeniem do świadomego budowania w sobie pewnej konkretnej postawy, jest jednocześnie i, mam wrażenie, że przede wszystkim, bardzo mocnym zaprzeczeniem pewnej tendencji, głęboko zakorzenionej w każdym człowieku skłonności, która swe źródło ma w naszej chronicznej niepewności. Chodzi o skłonność do planowania i organizowania. Skłonność ta zazwyczaj wydaje się najsłuszniejsza na świecie, choć w rzeczywistości bardzo nas ogranicza, nie mówiąc już o tym, jak bardzo męczy i wyczerpuje, odzierając całe szerokie przestrzenie życia z jego smaku i kolorytu.
„No, ale moment. Przecież trzeba mieć nieco zdrowego rozsądku. Jeżeli mam coś zrobić, zorganizować, jeżeli mam się gdzieś wybrać, coś przedsięwziąć, muszę się przygotować. Konieczne jest najpierw zgromadzić środki, siły, możliwości. Bo jeżeli nie, to lepiej siedzieć cicho i się nie wychylać”.
No właśnie… Zdrowy rozsądek. Przygotowania. Zabezpieczenie. Środki. Możliwości.
Wszystko masz, oprócz jednego… Brakuje ci ZAUFANIA.
Ile pięknych, budujących, życiodajnych dzieł i inicjatyw nigdy nie ujrzało światła dziennego, bo środki wydawały się niewystarczające. Ile zaduszonych Bożych pomysłów, bo nie znalazło się dla nich miejsce w programach duszpasterskich, bo nie brzmiały zdroworozsądkowo.
Ile natomiast cudownych, pięknych dzieł powstało… z niczego, tylko dlatego, że znaleźli się „szaleńcy”, którzy zaufali Bogu, którzy „ośmielili się” uwierzyć, że intuicja, która „prześladowała” ich i nie dawała spokoju pochodzi od Niego i, że On na pewno o wszystko się zatroszczy.
Nie chodzi tu o to, żeby w sposób głupi i banalny rezygnować z rozumu! Tu chodzi o to, żeby użyć rozumu mądrze, żeby rozumnie zrezygnować z rozumu i rzucić się w przygodę zawierzenia. Żeby rozumnie zdecydować się zaufać, zawierzyć, mimo braku środków.
„Nie bierzcie nic na drogę…; Nie obmyślajcie najpierw swej obrony…; Idźcie! Nie lękajcie się! Bo Ja będę z wami!”.
Wtedy i tylko wtedy zadzieją się prawdziwe cuda.
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie