Jak płoska, długa i szeroka, można zauważyć, że Pielgrzymi wyruszyli na szlak i przyzywają też Stawiennictwa Świętego Jakuba, tym bardziej, że wielu wyjechało do Hiszpanii czy Portugalii, żeby ruszyć na Camino, żeby doświadczyć Stawiennictwa Świętego Jakuba, żeby odnaleźć sens w swoim życiu.
Oto stajemy się świadkami dialogu, który toczy się, kiedy Jezus zmierza do Jerozolimy. Uczniowie Piotr i pozostali są świadkami jak Jakub i Jan.
Przecież należyli oni razem z Piotrem do grona wybranych spośród wybranych, przychodzą ze swoją matką Marią, podchodzą do Jezusa, bo dobrze Go znają.
I oto jawi się droga kariery dla nich. Dlatego chce matka, żeby zasiedli królestwie po prawej i po lewej stronie Jezusa.
Jezus stawia im pytanie, czy możecie pić kielich, które ja mam pić. A we wcześniejszym zdaniu mówi, że nie wiecie, o co prosicie.
Czasami mówimy Panu Bogu, że mogę, chcę. Jakże bardzo to słowo trzeba umacniać modlitwą, bo Pan może przeprowadzić przez Ciemną Dolinę. Wtedy trzeba się trzymać tego, że On jest z nami.
Możemy krzywo patrzeć na Jakuba i na Jana, że chcą lepsze miejsce w Królestwie Niebieskim. Możemy się gorszyć, jak pozostali apostołowie. Ale potrzeba na to Ewangelię czytać poprzez to, co się wydarzyło na Golgocie.
Jan jest jedynym z apostołów, który wytrwał przy Panu w momencie ukrzyżowania. Ich matka należy do grona kobiet, które trwały pod krzyżem razem z Marią. Trwały, patrzyły, płakały, były, współodczuwały.
Oto Jakub jest pierwszym z apostołów, który około roku oddaje życie za Jezusa i za Ewangelię.
Za Jego przyczyną prośmy, aby nasze świadectwo wiary było czytelne. Aby świadectwo wiary, którą wyznajemy wobec świata, wobec najbliższych, było prawdziwe.
ks. Wenacjusz Zmuda
Source: czytanie