Apostoł Paweł w Liście do Rzymian zauważa, że ze słuchania rodzi się wiara.
Wsłuchując się, po raz kolejny w życiu, przypowieści Jezusa o siewcy, zacząłem się pytać: jaka jest jakość mojego słuchania?
Bo w cokolwiek siewca inwestuje, to ci, którzy przyjmą słowo Boże, to słowo słuchają. Słuchają ci, którzy symbolizują drogę.
Oni słuchają słowa, ale przychodzi diabeł i zabiera słowo z ich serca, żeby nie uwierzyli i nie byli zbawieni.
Jestem na duchowej wojnie, czy jestem odziany w moc słowa? Apostoł Paweł w Liście do Efezjan mówi o zbroi Bożej. Czy ja istotnie chcę być mocny mocą Boga?
Może wobec słowa jestem jak skała? Z radością przyjmuję słowo, lecz się w tym słowie nie zakorzeniam, wierzę do czasu, w chwili pokusy porzucam, odstępuję.
Jaka jest jakość mojego słuchania?
Bo może jestem cierniem? Ta rzeczywistość także słucha słowa.
Ale można być zagłuszonym przez troski, bogactwa i rozkosze życia i można nie wydawać owocu.
W słuchać się w słowo sercem szlachetnym i dobrym, w słuchać się w słowo, i dopiero wtedy mogę owocować przez wytrwałość, dzięki wytrwałości.
Dzień po dniu potrzebuję mocy słowa, dzień po dniu potrzebuję kontaktu ze słowem, żeby nie zwątpić, żeby w drodze nie ustać.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie