W dzisiejszej, Ewangelii Świętego Łukasza, słuchamy kolejnego fragmentu Kazania na Równinie.
To jest tekst, który warto czasami konfrontować z Kazaniem na Górze. Bo to są teksty bardzo podobne do siebie.
Słuchając słowa na równinie, uczymy się prosić o dar rozeznania, żebyśmy umieli rozpoznać, czym jest dobre przynoszenie plonu. Po własnym owocu poznaje się każde drzewo. Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc. Nie ma też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało.
Oto zaproszenie, żeby stanąć wobec wyzwań, które Bóg przed nami stawia. Nie wystarczy słowna deklaracja: „Panie, Panie”. Potrzeba jedności słów i jedności działania. Czynić to, co mówi do nas Jezus.
Przypowieść o domu zbudowanym na skale i na piasku. Tu może nie tyle mamy burzę, co mamy powódź. Nierozsądną rzeczą było budowanie, w realiach Ziemi Świętej, domu w korycie wyschniętej rzeki. Bo kiedy przychodziła pora deszczowa, siła żywiołu zmiatała wszystko, co znalazła na swojej drodze.
Oto zaproszenie, żeby budować na skale, którą jest Chrystus. I tu trzeba sobie jasno powiedzieć: dla uczniów Jezusa nie ma taryfy ulgowej.
Stajemy wobec takich samych wyzwań, wobec których staje świat. Oto rzeka jest wezbrana od wydarzeń. Oto uderza w dom. I jeżeli jest pobudowany na skale, którą jest Chrystus, dom trwa. I dlatego też potrzebuję bardzo Ducha Świętego, żeby uczył mnie rozeznania, rozpoznania, jak budować swoje życie, jak sprawiać, by słowo i czyny nie rozchodziły się ze sobą, ale aby były jedno.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie