Mesjasz nie tylko dla sprawiedliwych
W Ewangeliach znajdujemy dwa rodowody Jezusa, u Mateusza i u Łukasza. Mateusz rozpoczyna rodowód Jezusa wskazując na Dawida, który jest potomkiem Abrahama i protoplastą rodu, który wyda Mesjasza, Zbawiciela. Łukasz natomiast łączy Jezusa poprzez kolejnych przodków z Adamem, ojcem wszystkich ludzi. Łukasza i Mateusza różni także umiejscowienie w tekście rodowodów. Mateusz rozpoczyna swą Ewangelię pokazując od pierwszej linii tekstu, że Jezus jest spełnieniem obietnic danych Abrahamowi, punktem, ku któremu zmierza cała historia zbawiania. Bez Jezusa historia patriarchów, królów, proroków, cudzoziemców przyłączając się do ludu nie miałaby sensu. Łukasz natomiast rodowodem podkreśla tożsamość Jezusa, kiedy On ukazuje się ludowi w czasie swego chrztu w Jordanie. Mateusz w rodowód Jezusa włącza postaci, których życie było naznaczone grzechami, a którzy pomimo to, wpisali się w linię przodków Zbawiciela. Bóg wkracza w historię grzeszników, aby prowadzić ich ku prawdziwej ziemi obiecanej, ku wieczności w Jego Obecności.
Druga część rozważanego tekstu ukazuje jak bardzo potrzebna jest reszta Izraela, to znaczy ludzie sprawiedliwi, którzy pomimo zalewu bezbożności pozostają wierni Bogu i posłuszni Jego Prawu. Opisane przez Łukasza zwiastowanie Maryi znajduje swą paralelę w zwiastowaniu Józefowi. Różni się ono od spotkania z Maryi z Gabrielem, bowiem dokonuje się w czasie sennej wizji i jest odpowiedzią na Józefowe obawy oraz planowane decyzje wobec wiadomości, że jego narzeczona jest brzemienna. Bóg odpowiada na trudności, które rodzą się w sercu Józefa. Jednak fundamentem owocnego dialogu z Bogiem jest to, co Mateusz streszcza jednym przymiotnikiem: Józef był człowiekiem sprawiedliwym. Józef we wszystkim pełni wolę Boga i poprzez wszystkie swoje czyny i postawy chce się podobać Bogu. Sprawiedliwość jest konieczna do tego, aby być posłusznym Bogu, także wówczas, kiedy plany, działanie Boga przerastają wyobraźnię Józefa. Dlatego medytując postawę Józefa muszę postawić sobie pytania o to, w jaki sposób słucham Boga w mojej codzienności? Czy z tego słuchania rodzi się moje posłuszeństwo Jego woli? Czy inni mogą dostrzec obecność Jezusa w moim życiu?
ks. Maciej Warowny
Source: czytanie