Tylko odwaga oparta o doświadczenie pozwala wrzucić niepozorne ziarno gorczycy w ziemię z przekonaniem, że nie jest to gest pozbawiony roztropności. Czy tak małe ziarno jest w stanie w ogóle poradzić sobie z przytłaczającą go ziemią, zakiełkować i wypuścić pierwsze liście? Okazuje się, że ma ono zaskakujący potencjał przekraczający wyobrażenia przypadkowego obserwatora. Podobne myśli mogą się rodzić na widok niewielkiej bryłki zaczynu wrzucanej do masy ciasta przekraczającej trzydzieści kilogramów. Jaki sens ma łączenie tak małej ilości zaczynu z tak przeważającą ilością surowego ciasta? Rzeczywistość, tak w pierwszym jak i w drugim przypadku, przerasta oczekiwania. Krzew gorczycy zaskakuje rozmiarami, zaczyn zakwasza całe ciasto, w które został wmieszany.
Szczególnie cenne stają się te dwa porównania umieszczone w przypowieści w kontekście, w jakim przychodzi rozwijać się Kościołowi dziś, także w Polsce. Grono wiernych w relacji do lokalnej społeczności przypomina niekiedy proporcję zaczyn względem trzech miar mąki lub pozbawione znaczenia ziarenko znikające w bruzdach na polu. Z ludzkiego punktu widzenia dla małej grupy wierzących w Chrystusa nie jest to sytuacja komfortowa, może rodzić różnej natury obawy, a nawet poczucie funkcjonowania na marginesie życia społecznego. Może też skłaniać do zamykania się w sobie i do niechęci wobec świata tak niekiedy odmiennie myślącego i wyzutego z Ewangelii. Przed taką pokusą stała wspólnota, do której swoją Ewangelię pisał św. Mateusz. Podobne odczucia miewali i miewają wierzący w różnych częściach dawniejszego i dzisiejszego świata.
Jezus zapewnia swój Kościół, że choć jest niepozornie mały na początku swej drogi w danej społeczności, ma przed sobą wspaniałe perspektywy rozwoju, ma swój wewnętrzny dynamizm. Jezus zaprasza do zaufania, że to, o czym mówi dzieje się już teraz. On sam przygotował wspólnotę wierzących i wyposażył do skutecznego zapuszczania korzeni i krzewienia się na roli świata, dał jej też zdolność do przemiany społeczności pozbawionej znajomości Ewangelii na wspólnotę przesiąkniętą jej wartościami. Potrzeba jednak odważnego zwrócenia się ku tym, którzy Chrystusa nie znają. Potrzeba zgody na to, by zanurzyć się w świecie jak ziarno w glebie, i dać się włączyć w relacje społeczne jak zaczyn integruje się z ciastem. Wierne trwanie przy Ewangelii Królestwa jest wystarczającą siłą, by nie tylko zachować swą tożsamość, ale być źródłem nowej jakości w społeczeństwie i przyczyniać się do rozszerzania Królestwa Bożego i jego wzrostu. To prawda, że na wzrost krzewu gorczycy potrzeba miesięcy, a zakwaszenie ciasta nie następuje natychmiast. Jezus zaprasza, byśmy mimo pozornego wrażenia porażki, zaufali Jego Słowu i zgodzili się na bycie częścią procesu, którego owocem jest Królestwo Ojca. Pan zaprasza ponadto, byśmy uwierzyli, że tym, co czyni ten proces owocnym jest Jego Zmartwychwstanie.
ks. Adam Łuźniak
Source: czytanie