Czy Jezus nie przesadza?
Lista Jezusowych „komplementów” pod adresem uczonych w Piśmie i faryzeuszów musi zdumiewać: obłudnicy, przewodnicy ślepi, głupi i ślepi, ślepcy. Są one wypowiedziane w serii siedmiu przekleństw, które wpisują się w perspektywę Mateuszowego planu ukazującego Jezusa, jako spełnienie wszystkich zapowiedzi Starego Testamentu. Mojżesz zaś nakazał, aby po wkroczeniu do Ziemi Obiecanej na górze Garizim wypowiedziano błogosławieństwa nad Izraelem, a na górze Ebal przekleństwa (Pwt 27, 11-13). Jezus, Nowy Mojżesz wprowadzający do prawdziwej Ziemi Obiecanej, rozpoczyna swoją działalność ośmioma błogosławieństwami, a u jej końca wypowiada siedem przekleństw. Jednak treścią przekleństw już nie jest złamanie przepisów Prawa (nie zabijaj, nie kradnij, nie cudzołóż, etc.), ale jego obłudne zachowywanie. Jezus zaś głosi konieczność nowej, większej sprawiedliwości, dla której Nie zabijaj! stanowi wyłącznie wstęp do Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi, aby w konsekwencji dotrzeć do Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują. Jednak, aby to przejście było możliwe uczniowie Jezusa muszą odkryć, jak bardzo nowa sprawiedliwość przerasta ich siły i motywacje. Bez łaski Boga nie jest ona możliwa. Największą zaś przeszkodą dla tej przemiany jest obłuda, fałszywe przekonanie, że „wzorowo przestrzegam wszystkich przykazań”.
Hipokryzja nie zatrzymuje się na utwierdzaniu się w przeświadczeniu o własnej doskonałości, ale sprawia, że hipokryta oczekuje społecznej i finansowej rekompensaty dla swej „wzorowej” postawy moralnej. Konkretne odniesienie do przysięgi „na przybytek” czy na „złoto przybytku” odsłania bolesną prawdę, że człowiek, który oszukuje samego siebie co do kochania Boga i bliźniego jest w głębi serca bałwochwalcą pieniądza i z każdej jego postawy przebija się obsesyjna chciwość, która ubiera się w szaty sprawiedliwości i pobożności. Dlatego hipokryzja jest największym wrogiem ewangelicznej prawdy. Ona nie fałszuje prawdy, ale uniemożliwia jej poznanie. W Ewangelii Mateusza obłudnicy walczą przeciwko Zbawicielowi od Jego narodzin aż do Jego śmierci i zmartwychwstania. Pierwszym tego obrazem jest król Herod mówiący do Mędrców: Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon (2, 8), ostatnim zaś przekupienie żołnierzy pilnujących grobu Chrystusa wraz z poleceniem: Rozpowiadajcie tak: Jego uczniowie przyszli w nocy i wykradli Go, gdyśmy spali. A gdyby to doszło do uszu namiestnika, my z nim pomówimy i wybawimy was z kłopotu (28, 12-14). Obłuda jest jak drogowskaz, który wskazuje wyłącznie ślepe uliczki i nie pozwala, aby iść drogą życia wiecznego, dlatego jest tak radykalnie piętnowana przez Jezusa. A każda autentyczna odpowiedź na Boże powołanie rozpoczyna się pytaniem o to w jakich postawach, sytuacjach, społecznych relacjach obłuda stanowi mój osobisty problem? Ona bowiem nie jest „jedną z możliwych słabości”, ale jest wpisana w każdy grzech i każdą ludzką słabość.
ks. Maciej Warowny
Source: czytanie