Rozważanie na poniedziałek, 14 września 2026

Plaga węży o jadzie zdolnym do tego, by pokąsanego pozbawić życia, to historia, do której odwołuje się Jezus w dzisiejszej Ewangelii. Pojawienie się węży w obozie izraelskim podczas wędrówki przez pustynię (Lb 21, 4-9) było konsekwencją szemrania Żydów przeciw Bogu i Mojżeszowi. Brak wody i monotonia pokarmu doprowadziły Izraelitów do myślenia przypisującego Bogu złą intencję – „wyprowadziliście nas z Egiptu byśmy tu na pustyni pomarli?” Okazuje się, że szemranie jest jak wijący się wśród traw lub piasku wąż, który niewidoczny i niepozorny potrafi zabić niemal nie zostawiając śladów. Bóg pozwolił, by Naród wybrany doświadczył jak niszczycielską siłę posiada szemranie i brak szczerości. Szemranie zatruwa serce i jak jad żmijowy niszczy człowieka od wewnątrz. Wielu z tego powodu umiera, a nikt z ludu nie czuje się bezpiecznie. Nawrócenie na pustyni przyszło bardzo szybko, Żydzi zaczęli wołać otwarcie do Mojżesza prosząc o lekarstwo. Miedziany wąż zawieszony w obozie nie był antidotum w tradycyjnym znaczeniu trucizny i odtrutki. Jego obecność była próbą wobec Izraelitów, czy wznosząc wzrok ku wężowi uznają swoją grzeszność i zwrócą się ku Bożemu miłosierdziu i uznają Bożą prawdomówność. Aby spojrzeć na węża trzeba było stanąć w posłuszeństwie wobec Boga i uznać, że tylko On może przywrócić życie i darować grzech.
Każdy grzech jest jak szemranie przeciw Bogu. Odwrócenie się od Bożego prawa można porównać do przyjęcia postawy braku zaufania do Boga. To jak owoc przewrotnego myślenia wychodzącego z przekonania, że Bóg coś nam zabrania umieszczając zakazy w swoim Prawie, że Bóg chowa przed nami jakieś dobro. Takie przekonanie zatruwa serce i sprawia, że człowiek próbuje osiągnąć szczęście, zdobyć dobro na drodze bez Boga lub wbrew Niemu.
Krzyż Jezusa Chrystusa od samego początku był widziany jako spełnienie proroctwa wpisanego w znak węża miedzianego. Każdy, kto uwierzy Jezusowi otrzyma przebaczenie grzechów i zdobędzie nowe życie – życie z wiary i z Ducha Świętego. Aby to uczynić trzeba jednak uznać swoją grzeszność i niemoc wobec jadu, jakim grzech niszczy serce człowieka. Wiara w jedyne pośrednictwo Jezusa Chrystusa w zbawieniu człowieka owocuje pełnym nadziei spojrzeniem na Krzyż. I to spojrzenie otwiera drogę do odzyskania zdrowia duszy.
ks. Adam Łuźniak

Source: czytanie