Zasługa czy łaska?
Co tak naprawdę usłyszeli mieszkańcy Nazaretu, że próbują strącić w przepaść Jezusa? Co ich obraziło w przywołaniu dobrze znanych postaci Starego Testamentu? Co nieznośnie przykrego i bolesnego Jezus im uświadomił? Jakie przekonania zaowocowały tak wielkim gniewem? Wdowa z Sarepty i Naaman byli poganami. Nie mieli żadnych szczególnych zasług z tytułu przestrzegania Bożego prawa, nakazów i zakazów. Nie składali ofiar Jedynemu Bogu. Nie modlili się do Niego. Wszystko to zawiera się w stwierdzeniu, że byli poganami, bez zasług, a uratowani zostali wyłącznie łaskawością Boga, Jego łaską działającą poprzez osoby proroków Eliasza i Elizeusza. Myślę, że kluczem do gniewu tych, którzy słuchali Jezusa jest połączenie dwóch elementów: znajomość Jezusa, jako „jednego z nas” oraz bolesna prawda o niedowierzaniu Bogu, które wyraża się chęcią oglądania cudów. „Znamy Jezusa od dzieciństwa. On w niczym nie jest podobny ani Eliaszowi, ani Elizeuszowi. Jednak, gdyby wykazał się jakimś cudem zdziałanym na naszych oczach, moglibyśmy uznać, że ma jakiś szczególny dar od Boga” – mogli pomyśleć zgromadzeni w synagodze mieszkańcy Nazaretu.
Jezus nie godzi się na połowiczność wiary. Historia jego odrzucenia wpisuje go w poczet przywódców i proroków odrzucanych przez lud: Mojżesz, młody Dawid, Jeremiasz, Amos i wielu innych doświadczali odrzucenia przez tych, do których byli posłani przez Boga. Prawda Bożego przesłania ginie pod ciężarem wyobrażeń i oczekiwań wobec Boga. Każdy uważa, że sam najlepiej wie, co Bóg powinien dla niego uczynić, czym nagrodzić zasługi oraz poświęcanie się Bogu poprzez trud i ciężar zachowywanych przepisów Bożego prawa. A Jezus ogłasza nieoczekiwaną „lekkość” Bożego orędzia. Nie będzie nagród i honorów w nagrodę za noszenie Bożych ciężarów, nie będzie pozycji społecznej i szacunku, nie będzie także z tego tytułu wzrostu dochodów. Dobra Nowina jest bowiem dla tych, którzy odkrywają w sobie ubóstwo, zniewolenie, ślepotę, nieodzowność niczym niezasłużonego miłosierdzia Boga. Paweł tak o tym pisał: Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga: nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił (Ef 2, 8-9). Dobra Nowina demaskuje pobożność i mentalność zasług i praw do …. Bóg mnie kocha, bo jestem Jego dzieckiem. Jego miłość odbudowuje we mnie tę niepowtarzalną naturę, ranioną i deformowaną poprze zniewolenia grzechami, ślepotę nieodróżniania dobra od zła, upór w egoistycznym życiu wyłącznie dla siebie. Bóg mnie kocha, ale jak ja przyjmuję Jego miłość do mnie? Jako coś mi należnego, czy jako cudowny, porywający dar, na który niczym sobie nie zasłużyłem?
ks. Maciej Warowny
Source: czytanie