Rozważanie na piątek, 9 października 2026

Święta Teresa Wielka w „Księdze życia” pisze tak – Są to, zdaniem moim, ostatni tchórze. Skoro poczują, że masz ich za nic, tracą odwagę i siła ich opuszcza. Mężni są ci wrogowie nasi tylko z takimi, którzy uciekają od walki i tego tylko napastują, kogo widzą, że sam się im poddaje… Jeśli czarci strachem nas przerażają, to dlatego tylko, że sami sobie do strachu powód dajemy naszym przywiązaniem do honorów, do majętności, do rozkoszy… Sami sobie wtedy winniśmy, że oni nas własną bronią naszą pobiją i sami w ich ręce składamy oręż, którym przeciw nim bronić się byliśmy powinni…
Mocarz musi pilnować swego domu… Nie może siąść na progu i płakać, że nie ma siły i z pewnością sobie nie poradzi, bo wówczas wróg zyskuje nad nim przewagę. Mój dom, moje serce, jest MOJE, co znaczy, że nie wpuszczam tam byle kogo, a jeśli z jakichś przyczyn wślizguje się doń nieprzyjaciel, tym prędzej go stamtąd wyrzucam i jeszcze intensywniej strzegę bram…
No chyba, że jestem zajęty wszystkim, tylko nie pilnowaniem tego, co najcenniejsze. Jeśli bowiem lekceważę zagrożenie (a to dość popularna postawa w świecie, który wyklucza demona w ślad za tym, jak wykluczył Boga), to mogę się spodziewać wielu dzikich lokatorów, z których pożytku w moim życiu nie będzie. Niszczyciele, których niełatwo będzie się pozbyć.
Dbaj o siebie… Nie ufaj każdemu duchowi. Badaj je. I nie bój się powiedzieć „idź precz”! Trzymaj się krzyża, bo przed nim drżą twoi wrogowie. I nie daj się oszukać – rzeczy tego świata niewiele ci pomogą w walce duchowej. Żyj wolny, abyś umarł wolny. I pamiętaj, że najpiękniejsze domy są największą pokusą dla złodziei. Ale to nie powód, żeby mieszkać w starej szopie. Piękniej każdego dnia… Dbaj o siebie…
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie