Rozważanie na piątek, 6 czerwca 2025

Wiem dobrze, czym jestem sama z siebie, dlatego Jezus odsłonił oczom duszy mojej całą przepaść nędzy, jaką jestem, a przez to rozumiem dobrze, że cokolwiek w duszy mojej jest dobrego, jest to tylko łaska Jego święta. To poznanie nędzy mojej daje mi zarazem poznać przepaść miłosierdzia Twojego. W życiu swoim wewnętrznym patrzę jednym okiem w przepaść swej nędzy i nikczemności, jaką jestem, a drugim okiem patrzę w przepaść miłosierdzia Twego, Boże (Dzienniczek św. Faustyny 56)
Czy nie to samo stało się udziałem świętego Piotra? On, który zawsze był „bardziejszy” – dużo mówił, deklarował, zapewniał. Dziś jest pokorny i cichy – Ty wiesz, Ty wszystko wiesz. A Jezus, choć nie przemilcza grzechu Piotra, sugerując mu, że „nic się nie stało”, to jednak nie zadręcza go poczuciem winy, ale sięga do tego, co w Piotrze najlepsze i daje mu możliwość rehabilitacji.
Oto pedagogia Boża, o którą tak trudno w świecie. Oto punkt oparcia dla nas, znękanych słabościami.
Ale jest jeszcze jedno słowo Jezusa… Twoja miłość Piotrze zwycięży ostatecznie lęk. I dasz świadectwo. Dasz to, co masz najcenniejszego. Dowiedziesz swojej miłości. I to nie tylko zapowiedź. To obietnica, w którą może wejść każdy z nas. Oddać to, co najcenniejsze Jezusowi, to nie stracić wszystko, ale wszystko zyskać.
o. Michał Nowak OFM Conv.

Source: czytanie