Wszystko polega na zapatrzeniu. ,br>
Jezus staje pośrodku. Pośrodku wspólnoty rodzącego się Kościoła. Ale też pośrodku jej lęku, zatrwożenia, zmieszania, wątpliwości, przekonania, że pozostali sami. Jezus staje w centrum każdego ludzkiego, każdego twojego utrudzenia. I stojąc tam, pośrodku mówi: „Popatrzcie na moje ręce i nogi. To ja jestem!”. Popatrzcie, popatrz na Jezusa. Zapatrz się w Jego rany. To ty! To twoje imię! On wyrył cię na swoich dłoniach. Na obu dłoniach (por. Iz 49, 16). Ty jesteś bólem Boga! Jesteś Jego wciąż otwartą raną. On nieustannie o tobie myśli. Nieustannie cię widzi. Nieustannie cię czuje. Jesteś cały czas w Jego myślach, w Jego sercu. Zawsze, nieustannie, niezależnie co dzieje się w twoim życiu Bóg, twój Tata, kocha cię szalenie. Jesteś Jego Umiłowanym Bólem.
Wszystko polega na zapatrzeniu. Oderwij w końcu wzrok od siebie, od twoich utrudzeń, lęków, wątpliwości. Przestań biadolić nad sobą, żalić się nad własnym losem. Przestań i. . . zapatrz się. Zobacz jak bardzo On cię miłuje. Jaki jest piękny. Zapatrzony w ciebie. Zachwycający i. . . zachwycony tobą.
Zapatrz się. . . Zobacz to. . . Na tym wszystko polega. . .
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie