Rozważanie na czwartek, 27 listopada 2025

„Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą”.
Zaledwie kilka słów, które czytane w pośpiechu, pobieżnie, brzmią bardzo deprymująco i przygniatająco. Jednak po bardziej wnikliwej lekturze okazuje się, że niosą w sobie niezwykłe światło, bardzo praktyczną mądrość dla naszego życia.
Przed nami czas Adwentu. Jak go przeżyć, żeby czas ten stał się prawdziwym doświadczeniem wzrastania?
Przede wszystkim, trzeba opuścić gardę i stanąć w kompletnej bezradności wobec huku morza i jego nawałnicy. Morze, rozległe akweny wodne, w rozumieniu biblijnym są siedliskami zła, miejscami zamieszkałymi przez demony, przez złe duchy. O to dokładnie chodzi. Żebyś w końcu przestał udawać silnego, że niby dasz sobie radą z pokusą i kusicielem. Że jak się zepniesz to grzech odepchniesz. Przestań! Stań bezradny wobec pokusy i grzechu. Poczuj trwogę! Przestań się bronić przed tym uczuciem! Nie wstydź się, że mdlejesz, że słabniesz! Jesteś słaby, jesteś kruchy, sam nigdy nie dasz sobie rady. Zły jest tysiąc razy sprytniejszy i inteligentniejszy od ciebie, od nas wszystkich razem wziętych. Potrzebujemy pomocy! Potrzebujemy Wybawiciela, Zbawiciela, który nas obroni, bo my nie mamy siły! Nie mamy!!! Chodzi o to, żebyś rzeczywiście omdlał, pozwolił sobie na słabość. Żeby w końcu bezradnie opadły ci ręce. Wtedy będzie można cię w końcu wziąć i przytulić. A Jezus nie może się doczekać, żeby przygarnąć cię do siebie. Potrzeba, żebyś został wstrząśnięty, żeby jakieś egzystencjalne trzęsienie ziemi zburzyło twoje fałszywe przekonanie, że jesteś mocny, że dasz radę. Bo tylko wtedy będziesz mógł ujrzeć Syna Człowieczego, który przychodzi w obłoku. Obłok to intymność, bliskość, czułość. To spotkanie, to przylgnięcie. Przychodzi z mocą, która pokonuje śmierć. Przychodzi z wielką chwałą, czyli prawdą, która jest wielka. Bo chwała Boga to Jego miłość. To Jego zakochanie w człowieku. W tobie!!!
Przestań udawać, odgrywać rolę silnego, konsekwentnego, brawurowego. Stań bezradny, słaby. Opuść ręce. Pozwól się PRZYTULIĆ… Teraz…
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie