„Tetrarcha Herod posłyszał o wszystkich cudach zdziałanych przez Chrystusa i był zaniepokojony”.
Jezus nie przynosi spokoju. Nie daje doświadczenia ukojenia zmysłów, miłego ciepła, przyjemnego mrowienia. Jezus nie daje świętego spokoju, uczucia utulenia, wewnętrznego ułagodzenia. Nie głaszcze po policzku zapewniając, że nic się nie stało, że wszystko będzie dobrze. Jezus nie przynosi zapewnień, że nie będzie trudów, problemów, łez, prześladowań. Nie!
Jezus nie czyni żadnej z tych rzeczy z bardzo prostej przyczyny… bo JEZUS JEST NAWAŁNICĄ MIŁOŚCI, która nie przynosi spokoju, ale uwodzi, wyrywa i porywa…
Masz odwagę dać się uwieźć? Czy będziesz marnował czas i siły na poszukiwanie świętego spokoju?
Masz odwagę dać się porwać? Czy pozostaniesz przyzwyczajony i niewzruszony w twojej duchowej, wypracowanej, tak dobrze znanej przez co bezpiecznej, strefie komfortu?
Jezus jest NAWAŁNICĄ MIŁOŚCI…
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie