Najważniejsze to trwać w Jego miłości. To jest NAJWAŻNIEJSZE! ,br>
Jakie są pierwsze i często jedyne pytania zadawane w naszych biurach parafialnych? „Chodzisz do kościoła?”, „Kolędę przyjmujesz?”, „Jak ze spowiedzią?”…
Mam wrażenie, że zazwyczaj zaczynamy od obowiązków przepisów, paragrafów. Wciskamy ludzi w normy. Wtłaczamy im doktrynę…
Nie dziwmy się więc z napiętego, zniechęcającego smutku, który często gości w naszych świątyniach. Chrześcijanie przepisowi, normatywni, spięci, smutni, z ciężkim brzemieniem, z lękiem przed niedopełnieniem obowiązku…
Dlaczego nie pytamy: „Bracie, Siostro… jesteś w doświadczeniu Miłości Jezusa…?”.
„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem”. Tą miłość, którą Ojciec kocha Syna, którą Jezus od Niego otrzymuje, to doświadczenie On daje nam. To cale Jego życie! To największe piękno. To radość Jezusa… On oddaje za nas swoje życie… Taką miłość nam daje! Tak nas kocha! „Trwajcie w miłości mojej!”. Trwajmy w tej miłości! TRWAJMY! Pomimo wszystko… Bo nic nas nie może odłączyć od miłości Chrystusowej (por. Rz 8, 31-39).
Wtedy i tylko wtedy będziemy mieli Jego radość i nasza radość będzie pełna!
TRWAJCIE W MIŁOŚCI MOJEJ!!!
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie