Rozważanie na środę, 16 września 2026

Są dzieci i są też… dzieciaki…
Są dzieci, które nie ukrywają, nie duszą mozolnie własnej słabości i nieporadności. To naprawdę dzieci, które nie udają silnych, mocnych, konsekwentnych… Po prostu dzieci, z natury słabe, kruche, szybko ulegające zmęczeniu, często płaczące, narzekające… Dzieci, które potrzebują pomocy, opieki, czułości, które nie krępują się i nie boją wołać o pomoc…
Są dzieci i są… dzieciaki, które nieustannie narzekają, pławią się w pretensjach, w ciągłym wypominaniu, w zwalaniu winy za własną niemoc na innych i/lub na zaistniałe okoliczności. Dzieciaki, które robią wszystko, żeby nawet odrobinę nie zmieniło się ich przeciętne życie.
Dziecko i dzieciak jednocześnie… TO TY! Masz w sobie nieustannie żywe obie te postawy… Jest w tobie dziecko mądrości, prawdziwe, szczere, autentyczne i jest dzieciak wiecznej niezgody i narzekania, który nieustannie próbuje przekrzyczeć dziecko wołające o pomoc.
Spróbuj dzisiaj zatkać usta twojemu dzieciakowi. Pozwól, aby dziecko w tobie, z dziecięcą prostotą i ufnością, z naturalnej dziecinnej niemocy, szczerze i prawdziwie, bez lęku i skrępowania… zawołało o pomoc…
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie