Pierwszy rozdział Ewangelii Świętego Mateusza. To jest słowo o wspólnocie, to jest słowo o relacjach. Bo co to za wspólnota, w której nie ma relacji? A jeżeli relacja, to trzeba o nią dbać, zabiegać, troszczyć się.
I uczymy się tutaj upomnienia braterskiego. Upomnieć się o brata, aby go odzyskać.
Jeśli dwóch z was na ziemi zgodnie o coś prosić będzie…., czy my prosimy o dar jedności? Czy zawieramy nasze relacje, żeby sobie przebaczyć, żeby pojednać, żeby problem rozwiązać? Co my robimy, kiedy pojawiają się problemy, kiedy brat mój zgrzeszy przeciwko mnie?
Czy buduję mur nienawiści, czy dążę do pojednania, do rozwiązania problemu? Czy w ogóle chcę go upomnieć w cztery oczy? Jaka trudna to rozmowa.
Upomnieć w cztery oczy, upomnieć, aby się odzyskać, nie żeby zniszczyć. Jaka to jest odwaga, kiedy idziemy razem ze świadkiem, by ratować drugiego człowieka przez fakt upomnienia, przez postawienie w prawdzie. Jaka to jest też odwaga, żeby powiedzieć Kościołowi i prosić o modlitwę.
Boimy się tego słowa „donieść Kościołowi”, ale wobec zła, które dzieje się w sercu człowieka i i które toczy człowieka, niszczy, nie wolno milczeć, nie wolno nam darować sobie drugiego człowieka, bo niepotrzebny, bo zawadza, bo trudny.
Jakże tutaj bardzo potrzeba Ducha Świętego, Ducha Chrystusa Zmartwychwstałego, żeby tej Ewangelii nie zmarnować.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie