Dlaczego sługa, któremu król darował dług, ze swej strony nie darował długu innemu słudze? Ta przypowieść jest o przebaczeniu, a właściwie o nieumiejętności przebaczenia. Warto to zobaczyć, bo ta przypowieść, jak każda zresztą, jest o nas, jest o tobie i dla ciebie.
Król daruje słudze dług w wysokości 10.000 talentów, on zaś domaga się zwrotu 100 denarów. W tych dwóch cyfrach jest ogromna dysproporcja. Jeden talent to jednostka monetarna, która odpowiadała wartości ok. 34 kg. złota. Dzisiaj jedna uncja złota (ok. 31 gramów) kosztuje niecałe 16.000 zł., a tu mowa jest o 340.000 kg. złota… Daje to sumę, którą trudno ogarnąć. Uwaga, taki masz dług wobec Boga! Taka jest waga twoich grzechów, którymi zadałeś Temu zakochanemu w tobie, bardzo głębokie i bolesne rany! Spójrz na krzyż! Tam są twoje odciski palców! A jednak cały ten niewyobrażalny dług został ci darowany. Masz tego świadomość? Bo sługa ewidentnie nie miał. Mówi do króla: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Naprawdę!? Oddasz 10.000 talentów!? To jest dramat tego człowieka. On nie czuje się dłużnikiem. Żyje w zakłamaniu, że przecież jak się weźmie, to odda. Dlatego nie przebacza drugiemu słudze, który jest mu winien 100 denarów, czyli dzisiaj ok. 3.000 zł. (jeden denar miał wartość ok. 4 gr. czystego srebra. Dzisiaj 1 gr. Srebra kosztuje ok. 7 zł.). No bo przecież gdyby się wziął to by oddał, a skoro nie oddaje, to znaczy, że się niedostatecznie stara. Oto źródło nieprzebaczenia… brak świadomości bycia dłużnikiem, któremu darowano kosmicznej wysokości dług.
A ty…? Masz tą świadomość, że Bóg przebaczył tobie cały twój ogromny, kosmiczny wręcz dług? Że wziął na siebie to, z czym nigdy byś sobie nie poradził? Masz tą świadomość? Masz w sobie wdzięczność?
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Source: czytanie