Rozważanie na wtorek, 28 lipca 2026

Kiedy uczniowie podchodzą do Jezusa na osobności, prosząc o wyjaśnienie przypowieści o chwaście, – to tak naprawdę proszą o prześwietlenie własnej duszy, bo to w nas samych rozgrywa się ten najbardziej dramatyczny siew dwóch sprzecznych rzeczywistości.
Jezus mówi otwarcie, że rolą jest świat, ale ten świat to nie tylko odległe kontynenty, to przede wszystkim przestrzeń twojego, w którym Bóg nieustannie sieje synów królestwa, – Twoje pragnienia uświęcenia, Twoje okruchy dobra i momenty, w których chcesz być prawdziwy. Jednak gdy tylko zasypiamy w duchowym lenistwie lub w gnuśnym komforcie schamiałego egoizmu, – przychodzi nieprzyjaciel, ten siewca nieufności i relatywizmu, i dosiewa życicę, która jest tak łudząco podobna do pszenicy, że tylko oko Boga potrafi je rozróżnić. Życica to nasza obłuda, to te wszystkie maski pobożności, które zakładamy, by ukryć wewnętrzny swąd grzechu.
Bóg jest niesamowicie cierpliwy i nie pozwala sługom wyrywać chwastu przed czasem, bo wie, że nasze ludzkie rozeznanie jest ułomne i moglibyśmy w swojej gorliwości zniszczyć to, co w nas jeszcze żyje, a On ma moc przekształcania życicy w pszenicę, jeśli tylko poddamy się Jego łasce.
Żyjemy w epoce finalizacji świata. Żniwo, o którym mówi Jezus, to nie jest odległa groźba, ale nasza najważniejsza nadzieja na absolutne przeobrażenie życia i zniesienie nowotworu śmierci toczącego ludzkość raz na zawsze. Kiedy nadejdzie koniec, aniołowie nie będą pytać o nasze dyplomy, o stopnie naukowe czy sukcesy w mediach społecznościowych, – ale o to, czy w naszym życiu przetrwała autentyczna wiara, czy daliśmy się zmielić na mąkę pokory w tłoczni doświadczeń.
Cierpienie, które nas dotyka, jest jak nawóz, – cuchnie i boli, – ale to właśnie ono sprawia, że gleba duszy staje się żyzna i zdolna do wydania plonu, o którym mówi Biblia. Bez tego rozorania pługiem spowiedzi i nawożenia pokutą, pozostajemy tylko bezwartościową masą komórek, którą wiatr rozniesie jak plewy.
Nie czekaj na lepsze czasy, na lepszą pogodę ducha, bo właśnie teraz jest moment Twojej jedynej decyzji, chwila, w której możesz wyjść z niewoli własnego narcyzmu i stać się ziarnem, które wpadłszy w glebę Kościoła, przyniesie owoc miłości.
o. Marcin Ciechanowski OSSPE

Source: czytanie