Ci, którzy na Wielkanoc otrzymali chrzest, bierzmowanie bądź Eucharystię, potrzebują słowa, które umacnia ich wiarę.
Dlatego też czytaliśmy o spotkaniu Nikodema z Jezusem, tym nocnym, które jest wielką katechezą chrzcielną Kościoła. Czytaliśmy i słuchaliśmy o tym, że żeby pójść za Jezusem, trzeba nam się powtórnie narodzić z wody i Ducha Świętego.
Teraz, po katechezie chrzcielnej, słuchamy rozdziału szóstego Ewangelii św. Jana, czyli katechezy o Eucharystii.
Wielka mowa eucharystyczna Jezusa. Wszystko zaczyna się od cudownego rozmnożenia chleba. Później mamy przeprawę na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego. I tu warto sobie przytoczyć pewne dane. To jezioro jest długie na 21km a w najszerszym miejscu ma aż 13km.
Dlaczego te dane? Ponieważ mnie osobiście dotknęło to, że Jezus, przychodząc do uczniów w środku nocy pośród przeciwnych fal i wiatrów, przychodzi w miejsce, kiedy oni są około 25 lub 30 stadiów na jeziorze. Oni są na prawie na środku jeziora. Więc ten Jezus pojawiający się ich zaskakuje. To jest jakieś 4,5, do 5,5 kilometra od brzegu, tak mniej więcej .
Jezus do nich przychodzi. Jezus staje się znakiem. Jezus ich przeprowadza przez to doświadczenie nocnej wędrówki. Oni znajdują się natychmiast później na drugim brzegu.
Znaleźć się razem z Jezusem. Z Jezusem, który przychodzi, jakby wbrew wszystkiemu. Przychodzi, żeby ogarnąć swoich uczniów. Przychodzi z doświadczenia modlitwy, z doświadczenia góry, na której po rozmnożeniu przebywał sam na sam z Ojcem.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie