Rozważanie na piątek, 10 kwietnia 2026

Piotr nieodmiennie, od lat, mnie fascynuje. . . Z jednej strony nie potrafi czytać najprostszych sytuacji, z drugiej – jest gotów do natychmiastowego naprawiania swoich błędów. Słucha, przyjmuje cudze uwagi, dopuszcza do siebie myśl, że ktoś może wiedzieć lepiej, więcej, że może widzieć głębiej.
Bis dat, qui cito dat – podwójnie daje, kto szybko daje – mawiali starożytni. Piotr daje szybko, choć czasem brakuje mu konsekwencji. Bywa, że coś zaczyna, ale ma trudność z dokończeniem. Ale gorliwości i żaru mu z pewnością nie brakuje.
Ale przecież nie o Piotrze ta dzisiejsza Ewangelia. Czyżby? Ona jest o nim, o Tobie, o mnie – o każdym, który próbuje iść za Jezusem, rozpoznawać Go, wcielać w życie Jego zasady. Powiedzieć, że to nie jest łatwe, jest zwyczajnym truizmem. Ale przecież nie można na takiej uwadze zakończyć. Przecież jeśli On zmartwychwstał, to słowo „niemożliwe” powinno zniknąć ze wszystkich słowników świata. Jeśli On żyje, to może trzeba nam się rzucić w morze – od razu, już, teraz, nie bacząc na zabezpieczenia. Przerwać to, co robimy, wstać od stołu, zamknąć za sobą drzwi i iść. . . A może trzeba poczekać, bo, niczym Piotra, przepaszą nas, a my damy się poprowadzić tam, dokąd wcale nie chcemy iść. Dojrzejemy. Zestarzejemy się. I umrzemy, żeby wreszcie żyć. Jest tak wiele możliwości, a wszystko rozpoczyna się od właściwego spojrzenia i rozpoznania – to jest Pan. I wtedy już nikt nie pyta. Wtedy już po prostu się wie.
o. Michał Nowak OFM Conv

Source: czytanie