Kochamy wydarzenia sportowe i w niedzielę zmartwychwstania możemy wziąć też udział w biegu – w biegu po wiarę, razem z Piotrem i Janem, najstarszym i najmłodszym z apostołów, do pustego grobu.
Oni biegną po wiarę. Biegnie urząd i charyzmat. Jeden drugiemu ustępuje miejsca. Chociaż Jan dobiega do grobu pierwszy, czeka na Piotra. I ciekawe jest jego świadectwo, kiedy ujrzał szaty grobowe Chrystusa – ujrzał i uwierzył. To jest tym cenniejsze świadectwo, że Jan jest świadkiem pogrzebu Jezusa. Był przy tym, widział martwe ciało. A teraz zobaczył szaty po zmartwychwstaniu i uwierzył, że Jezus żyje.
I druga Ewangelia, która nam może towarzyszyć w niedzielę zmartwychwstania, to Ewangelia popołudniowa o drodze do Emaus, o Kleofasie i jego towarzyszu.
Każdy z nas może się poczuć towarzyszem Kleofasa. Dobrze poinformowani, wiele wiedzą.
Wiedzą, że Chrystus umarł na krzyżu, wiedzą o kobietach, które były przy pustym grobie, a jednak po świętach Paschy odchodzą z Jerozolimy, może wręcz z niej uciekają. To wszystko jakby ich przerażało i przerastało.
I do takich właśnie dołącza Chrystus, który zabiera ich najpierw w podróż przez Pisma, a później daje im się rozpoznać się po łamaniu chleba.
To rozpoznanie Chrystusa sprawia, że porzucają swoje plany i wracają do Jerozolimy. Stają się świadkami rzeczy niezwykłej, bo Pan ukazał się Szymonowi, a prawie że w tym samym czasie ukazuje się także im.
Wracają do Jerozolimy, żeby uczyć się jedności, bo Chrystus zmartwychwstały zbiera na nowo swoich rozproszonych uczniów.
Także w tym darze Wielkanocy możemy się poczuć przez Chrystusa odnalezieni i zaproszeni, żeby trwać w jedności, żeby być razem.
ks. Wenancjusz Zmuda
Source: czytanie