Rozważanie na środę, 4 marca 2026

Jak Ojciec umiłował Jezusa? – Zupełnie, bezgranicznie, bezwarunkowo, udzielając się Mu cały, a przy tym nie zatracając siebie.
Jak Jezus umiłował nas? Jak umiłował człowieka? Jak miłuje ciebie? – Zupełnie, kompletnie, bez stawiania granic, warunków, bez oczekiwań. Miłuje ciebie od zawsze miłością odwieczną. Miłuje ciebie najbardziej, w sposób zupełnie niepowtarzalny. Jego serce zakochane w tobie, miłujące ciebie woła: „Trwaj w miłości mojej!” TRWAJ! Choćby nie wiem co się działo w tobie i wokół ciebie, ty TRWAJ w miłości mojej!
Jezus ci to mówi, żebyś miał radość. Ty istniejesz dlatego, żeby Bóg mógł dać tobie udział w swojej radości, w swoim szczęśliwym życiu (por. KKK 1).
Ty jesteś wybrany! Z całą twoją historią. Ze wszystkimi zakrętami, poplątaniami. Z wszelkimi słabościami i deficytami. Z twoją pustką, egoizmem, skłonnością do grzechu. Jesteś wybrany z twoją, często wyśmiewaną i wytykaną palcami wrażliwością. Z twoim temperamentem. Ty jesteś WYBRANY! I wierz mi, że nie potrzeba powtarzać wyborów…
Jezus wybrał ciebie, żebyś szedł z tym doświadczeniem trwania w Jego miłości i dawał owoc, który nie będzie się psuł. Będzie trwały. I żeby to się mogło dziać, możesz prosić o cokolwiek, o każdą rzecz, zdolność, łaskę, dzięki której będziesz mógł trwać w tej misji.
O to chcę prosić Boga. Dzisiaj szczególnie. Żebym potrafił miłować. Bo sam z siebie… kompletnie nie potrafię…
o. Maciej Sierzputowski CSSp

Source: czytanie